Ricardo Villalobos – Empirical House
Ania Pietrzak:

„It Don’t Mean a Thing If It Ain’t Got That Swing”

OONDOOD – QSTNS?
Jarek Szczęsny:

Gorączka i włócznia.

Dany Rodriguez – D’Visions
Paweł Gzyl:

Stylowe techno i electro o oldskulowej urodzie.

UMFANG – Symbolic Use Of Light
Ania Pietrzak:

Surowica krwi minimal techno.

Lewis Fautzi – The Ascension Of Mind
Paweł Gzyl:

Transowe zapętlanie.

New Cage – Wszystko jutro
Łukasz Komła:

Joanna Halszka-Sokołowska i Bartłomiej Tyciński zmierzyli się z repertuarem Johnnego Casha, dokładając też własne nagrania. Nie ma mowy o mdłych coverach!

Janek Schaefer – Glitter in my tears
Jarek Szczęsny:

Strzępy i fragmenty.

Anton Kubikov – Whatness
Paweł Gzyl:

Ciepły powiew wschodniej melancholii.

Terrence Dixon – 12.000 Miles Of Twilight
Paweł Gzyl:

Hipnotyczny puls i psychodeliczny klimat.

Nicole Mitchell – Mandorla Awakening II Emerging Worlds
Jarek Szczęsny:

Afrofuturystyczna podróż w rok 2099.

Dauwd – Theory of Colours
Ania Pietrzak:

Rozluźniający chill house o „medycznych” właściwościach.

Wild Books – 2
Jarek Szczęsny:

Jak szczelnie wypełnić jednostkę czasową.

Lake People – Phase Transition
Paweł Gzyl:

Urocza muzyka jak sprzed dwóch dekad. Ale ze współczesnym uderzeniem.

Sufjan Stevens, Bryce Dessner, Nico Muhly, James McAlister – Planetarium
Jarek Szczęsny:

Jak zachwyca, kiedy nie zachwyca?

Eksperymentalne oblicze RPA – część dwudziesta

Poznajcie dwa niezwykłe męskie głosy, które pochodzą z Kapsztadu i Johannesburga.

Ramon GalvanRamon Galvan – „A Pearler” (21.06.2015)

Ramon Galvan to kapsztadzki songwriter i multiinstrumentalista, który udziela się w avant-rockowym zespole Blackmilk. W 2009 rozpoczął solową karierę publikując debiutancki album „Outer Tumbolia” nakładem oficyny Jaunted Haunts Press (o tej wytwórni pisałem w pierwszej części cyklu). Na tegorocznym wydawnictwie „A Pearler” Galvan potwierdził, że jest utalentowanym kompozytorem, instrumentalistą i niebywałym wokalistą – barwa jego głosu mieni się różnymi kolorami (np. w kapitalnym utworze „EGB”). Twórczość Galvana ociera się o eksperymentalny rock/folk, post-rock i shoegaze. Myślę, że artysta mógłby wyjątkowo zabrzmieć w ducie z Stuartem Staplesem z Tindersticks, choć w głosie Ramona czuć też jakąś nutę Davida Bowiego („Cabin Essence”). Wielka szkoda, że materiał z „A Pearler” na razie nie doczekał się wydania na fizycznym nośniku, gdyż w pełni na to zasługuje. Jeśli szukać porównań na gruncie południowoafrykańskim to fani João Orecchiy i Givana Lötza powinni sięgnąć po nagrania Galvana.

Profil na BandCamp »

Julian RedpathJulian Redpath – „Maiden light” (01.02.2015)

Julian Redpath mieszka w Johannesburg, gdzie tworzy swoje nastrojowe piosenki. Południowoafrykański songwriter porusza raczej typowe tematy, takie jak miłość, poszukiwanie, rodzina i rodzimy kraj, lecz robi to w bardzo dojrzały sposób. Jego nagrania nie mają nic wspólnego z ckliwym i banalnym plumkaniem na gitarze oraz mruczeniem pod nosem. W 2009 roku wydał debiutancką EP-kę „Shipwrecks”, a w tym roku opublikował pierwszy długogrający materiał, pt. „Maiden light”. Jedenaście kompozycji na gitarę, delikatną elektronikę i przede wszystkim głos, który sprawia, że postać Redpatha zdecydowanie się wyróżnia. Słychać, że artysta jest zafascynowany amerykańskim avant-folkiem czy americaną, ale potrafi przefiltrować te gatunki przez swoją wrażliwość i nadać im wyjątkowy charakter. Z pewnością płyta „Maiden light” pozytywnie zaskoczy miłośników Songs: Ohia (Jason Molina), Mazzy Star, Bonniego ‚Prince’a’ Billy’ego czy Low Roar.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.