New Rome (Tomasz Bednarczyk) – New Rome
Ania Pietrzak:

Nowe oblicze wrocławskiego producenta.

Catnapp – Break
Paweł Gzyl:

Basowe piosenki.

Joshua Sabin – Sutarti
Paweł Gzyl:

Zew z litewskich lasów.

Thom Yorke – Anima
Maciej Kaczmarski:

1997-2019-2049?

Koza – Mystery Dungeon
Jarek Szczęsny:

Moby Dick.

D. Carbone – A.C.A.B.
Paweł Gzyl:

D. Carbone idzie na wojnę.

Fire! Orchestra – Arrival
Jarek Szczęsny:

Zrobiło się ciszej.

SØS Gunver Ryberg – Entangled
Paweł Gzyl:

Ciekawie, ale za krótko.

Palmer Eldritch – [dog]
Jarek Szczęsny:

Nieustanny proces chwalenia.

LSD – Second Process
Paweł Gzyl:

Kreatywna kooperacja czy skok na kasę?

Lena Andersson – Söder Mälarstrand
Paweł Gzyl:

Owoc studyjnego spotkania Eomaca i Kyoki.

Michał Miegoń & Adam Witkowski – Dwuja
Jarek Szczęsny:

Zawsze słucha się inaczej.

Lost Few – Between The Silence
Paweł Gzyl:

Muzyka na poprzemysłowe przestrzenie.

Jakub Lemiszewski – 2019
Jarek Szczęsny:

W zaczarowanym nastroju.



Sally Dige i Bibi And The Wave w Chmurach

20 listopada koniecznie odwiedźcie warszawskie Chmury

20 listopada w warszawskiej klubokawiarni Chmury pojawi się dość ciekawa postać, reprezentantka berlińskiej sceny – Sally Dige. Polskim akcentem będzie natomiast tego wieczoru stołeczny zespół Bibi and The Wave.

Sally Dige to kanadyjska artystka duńskiego pochodzenia, któa obecnie mieszka w Berlinie. Po raz pierwszy dała się poznać w 2011 roku publikując wideo do piosenki „Immaculate Deception”, który tak, jak kolejne klipy, wyróżnia się charakterystyczną dla Dige estetyką VHS. Mając na koncie dwie EP-ki, przed kilkoma miesiącami Sally wydała swój debiutancki album „Hard to Please”, będący efektem całej dotychczasowej pracy artystki nad swoim solowym projektem. Wydawnictwo ukazało się za pośrednictwem brytyjskiej wytwórni Night School Records (m.in. Molly Nilsson, The Space Lady, Group Rhoda) i zawiera wcześniejsze, surowsze utwory, bardziej zakorzenione w stylistyce minimal wave, a także te nowsze, bardziej nastrojowe, w których Dige pozbywa się przybieranych do tej pory masek i ujawnia swoje delikatniejsze oblicze.

Z kolei Bibi and The Wave to „dwie osoby, chociaż tak naprawdę jedna, a tak w ogóle to też dwie trzecie Absolutu. Na pewno nie z tej Ziemi, mimo iż bywają przyziemni. Lubią imbir i inne korzenie, więc zaczęli czerpać z klasyki, czyli wszystkiego tego, co można było znaleźć w latach 90’ w łóżeczkach dziecięcych i w łóżkach szalonych eksperymentatorów z elektroniką. Po prostu zagrają łóżkowe tribal techno.”

*Miejsce: Chmury / Warszawa. ul. 11 Listopada 22
Start: 20.00
Wstęp: 20 zł

 

źródło: Chmury

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.