Stephen Mallinder – Um Dada
Paweł Gzyl:

Efektowny powrót weterana.

Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.



Kenneth Scott – If The Rain Stops These Ruthless Acts

Label Bad Animal zaprasza nas do cyfrowej i acidowej odysei.

Cała produkcja rozpisana jest na prawie dwadzieścia pięć minut kwaśnego tripu po rejonach z pogranicza światów astralnych ulokowanych gdzieś we wszechświecie. Kenneth Scott oraz Benedikt Frey występują tu w roli pilotów oraz przewodników po najdalszych rejonach naszej galaktyki.

Z głośników roznoszą się pierwsze dźwięki „If The Rain Stops These Ruthless Acts” oraz jedyne w swoim rodzaju pasma wręcz onirycznego Rolanda 606. Tempo utworu zostało uwiedzione przez moduły brzmieniowe Mooga a dodatkowe podbicie funkowej linii basu dynamicznymi bębnami tam-tam nadało całości unikatowy pierwiastek. Zdumiewające połączenie smug syntezatorów oraz rytmicznych pętli wprowadza do tego utworu głębię oraz przestrzeń. Po prawej stronie promu kosmicznego widzę zjawiskowe powstanie supernowej a gdzieś ponad nami szybuje wrak zniszczonej stacji, która nie miała tyle szczęścia co my, gdyż została zahaczona przez warkocz przelatującej obok komety.

Remiks utworu prezentuje tworzący w Niemczech Benedikt Frey. Wprowadza doń mroczniejszą manierę oraz przełamuje rytm, idąc w stronę ułamka 1/8. W tle słychać mroczne, zimne wręcz surowe pady oraz ciągle ewoluujący bit o break-beatowej proweniencji. Wybijany co jakiś czas na cymbałach rytm jest motywem przewodnim tego utworu i ponownie usłyszymy go w drugiej części remiksu, gdzie w szalonej gonitwie będziemy uciekać przed zbliżającym się w naszą stronę deszczem meteorytów. Od 6:20 radary pokładowe zarejestrowały owe zagrożenie oraz uruchomiono procedurę alarmową. Jeden z tych kolosów uderzył o znajdującą się obok gwiazdę a wytworzony w ten sposób efekt crescendo uderzył w statek. Ogromna eksplozja pożerała uszkodzoną stację a prom został z całym impetem wyrzucony poza strefę zagrożenia.

W uszach ciągle dzwoni mi owe charakterystyczne dudnienie, które jakby chciało już wcześniej ostrzec nas przed nadchodzącą katastrofą. Naprawdę świetna produkcja.

Bad Animal | 7 grudnia 2015

http://www.mainline-pr.com/

http://www.thebadanimal.com/

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.