Ancient Methods – The Jericho Records
Paweł Gzyl:

Muzyka, która kruszy mury.

Kathryn Joseph – From When I Wake the Want Is
Jarek Szczęsny:

Odpowiedniczka.

Ekin Fil – Maps
Jarek Szczęsny:

Odłączenie wtyczki.

Raum – Wreck The Bloodline
Paweł Gzyl:

Wyjście poza cielesność.

Marcel Dettmann – Test-File
Paweł Gzyl:

Dettmann ciągle w formie.

Djedjotronic – R.U.R.
Mateusz Piżyński:

EBM bez udziwnień.

Various Artists – Figure 100 Compilation
Paweł Gzyl:

Piętnaście lat na klubowym parkiecie.

Tajak – Ciclos
Łukasz Komła:

Meksykańskie trio pokazuje, że wciąż można zaskoczyć połączeniem gitarowej psychodelii, dronów i shoegaze’u!

Pruski – Sleeping Places
Ania Pietrzak:

Uśpiona codzienność, obudzona refleksja.

Prequel Tapes – Everything Is Quite Now
Paweł Gzyl:

Industrialne kołysanki.

Maribou State – Kingdoms in Colour
Ania Pietrzak:

„Darjeeling Limited” i całkiem zwyczajne przyjemności.

Adult. – This Behavior
Paweł Gzyl:

Surowe i szorstkie oblicze muzyki amerykańskiego duetu.

Thomas Fehlmann – Los Lagos
Paweł Gzyl:

Dyskretny urok muzyki niemieckiego weterana.

Amnesia Scanner – Another Life
Paweł Gzyl:

Przebojowa wersja awangardy.



Nowości z SOFA

Nakładem wytwórni SOFA wyszły nowe płyty O3 i Martina Küchena. Obie zostały nagrane w niecodziennych miejscach.

o3 – „Trashumancia” (20.10.2017 | SOFA)

Ingar Zach (talerze, instrumenty perkusyjne, elektronika), Alessandra Rombolà (flet, obiekty ceramiczne) i Esteban Algora (akordeon), wracają po dziesięciu latach z drugim albumem „Trashumancia”. W czasie tej długiej przerwy między wydawnictwami, muzycy współpracowali chociażby z norweską grupą cyrkową Stella Polaris. Co ciekawe, że trio postanowiło zarejestrować nowy materiał w tym samym miejscu co poprzednią płytę „De las Piedras”, czyli w kaplicy znajdującej się w tajemniczej hiszpańskiej wsi Urueña.

Dobrze słucha się nagrań O3 na słuchawkach, niekiedy jest to bardzo cicha muzyka, a dzięki słuchawkom można też łatwiej dostrzec delikatne odgłosy ptaków, docierające do wnętrza kaplicy. „Trashumancia” wiedzie nas w obszary swobodnej improwizacji, momentami drapieżnej i budowanej z dźwiękowych napięć, a niekiedy wręcz o charakterze ambientowych i spokojnie płynących fal w przepięknym utworze „Naturaleza Inerte”. Perkusyjny dygot, potężne odgłosy obiektów, żywiołowy akordeon i kontrapunkt w postaci fletu, robią duże wrażenie w „Lobizniega”.

Martin Küchen – „Lieber Heiland, laß uns sterben” (08.09.2017 | SOFA)

Szwedzki saksofonista i improwizator, podobnie jak trio O3, nagrał swój nowy materiał w wyjątkowej przestrzeni – wybrał kryptę w katedrze w Lund. W trakcie rejestrowania nagrań, a był to ciepły majowy wieczór, do uszu Küchena docierały dźwięki orkiestry studentów ćwiczących przy otwartych oknach, a z kolei z pobliskiego starego parku przyklasztornego dochodził śpiew ptaków, odgłosy budzącej się wiosny i pojedyncze słowa turystów spacerujących wokół tego miejsca. Küchen wielokrotnie odwoływał się do różnych historii ze swego życia, otwarcie opowiada w wywiadach o swoim ojcu, który był niemieckim żołnierzem w trakcie II wojny światowej, czego potwierdzeniem jest choćby zdjęcie z okładki „Lieber Heiland, laß uns sterben”. Oczywiście artysta patrzy krytycznie na przeszłość i nie boi się o tym mówić.

Wiem, że będę wracał do płyty Szweda, bez względu na konteksty, a szczególnie do niezwykłej kompozycji jaką jest „Pucell In The Eternal Dei Yassin” – prawie dwanaście minut poza rzeczywistością, gdzie orientalne frazowanie saksofonu i wdzierający śpiew operowy zza okna łączą się z elektronicznym tłem, bezwiednie rozbudzając wyobraźnie.

 

Strona wytwórni SOFA »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze