Wpisz i kliknij enter

Clara Hills Folkwaves – Sideways


Clara Hill – gwiazda niemieckiego Sonar Kollektiv, jedna z ulubionych wokalistek Jazzanovy, Slope, również Viktera Duplaix czy Charlesa Webstera. Na swym koncie ma niezliczoną ilość projektów, współpracy, nagrała również dwa świetne solowe albumy – w tym ubiegłoroczny „All I Can Provide”. Hill ma jednoznacznie jazzowe korzenie, choć flirtuje też z nowymi brzmieniami (pamiętamy ją choćby z doskonałej „In Between” Jazzanovy). Tym razem artystka postanowiła sięgnąć po bardziej akustyczne, tradycyjne klimaty. Stąd pomysł na nowy projekt.
Całość sygnowana jest jako „Clara Hills Folkwaves”, co ma być jednoznaczną wskazówką: jest folkowo, melancholijnie. „Po dwóch latach pracy nad moim poprzednim albumem stwierdziłam, że potrzebuję odmiany” – mówi Hill – „postanowiłam zrobić coś prostego, spokojnego. Podczas nocnych sesji zaczęłam eksperymentować z głosem i akustyczną gitarą, co dało mi poczucie wyjątkowej wolności”. Ostatecznie na płycie pojawia się cała gama akustycznych instrumentów – oprócz obowiązkowej gitary, basu, pojawiają się również smyki i ciepły zestaw przeszkadzajek. Przede wszystkim uwagę zwracają jednak same kompozycje – na „Sideways” właściwie każda piosenka uwodzi, przejmuje swym nastrojem – filmowym, rozmarzonym, topiącym się w akustycznym, jazzującym popie. Autorka bardzo umiejętnie dobrała sobie gości – w tym członków Jazzanovy, których obecność rozpoznajemy natychmiast – choćby w doskonałym „About You”. Gdybyśmy chcieli szukać kolejnych muzycznych odniesień, na „Sideways” usłyszelibyśmy również echa ballad w wykonaniu Low czy Alphy. I jeszcze jedno: dobrze, że tak mało tu elektroniki. Zamiast bitów – puls, zamiast sampli – harmonie, łącznie zaś dziesięć przepięknych, dojrzałych kompozycji. Bo właśnie kompozycje liczą się na tej płycie najbardziej.
Clara Hill ponownie imponuje. Sprawa, że „Sideways” jest swoistym jesiennym „must have” – stonowanym, od początku do końca trzymającym ten sam, wysoki poziom. Jazzanova o piątej nad ranem. Też pięknie.
2007







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
it  s me
it s me
13 lat temu

plyty bardzo przyjemnie sie slucha, ale musze przyznac, ze ten album jednak najmniej mi sie podoba, w porownaniu z poprzednimi dwoma. Czasami odnosze wrazenie, ze Clara za bardzo chce nagrac piosenki wpadajace szybko w ucho. Wszystko jest fajnie, dopoki nie zacznie sie refren np.: Wonderful World (cala piosenka naprawde urocza, a ten refren niestety zbyt prosty, wrecz banalny 🙁 )

Ralph Ellison
Ralph Ellison
12 lat temu

rzeczywiscie, super plyta!

Polecamy