Wpisz i kliknij enter

Evil Nine – Y4K


Świetnie, że ta płyta wylądowała również na naszym rynku – duet Evil Nine [Tom Beaufoy i Pat Pardy] znajduje się obecnie na ewidentnie wznoszącej fali; debiutancki, ubiegłoroczny krążek „You Can Be Special Too” okazał się odświeżającym błyskiem twórczej fuzji muzyki tanecznej i hip-hopu, sam duet zaś, mimo kilku ładnych lat muzycznych doświadczeń, uznany został za jedną z największych nadziei nowego grania. I właśnie w tych interesujących okolicznościach ukazuje się najnowsza produkcja Evil Nine – kolejna część serii Y4K – kompilacji firmowanych przez wytwórnię Distinctive.
Cały projekt przypomina nieco słynną serię DJ Kicks, w odróżnieniu od której Y4K odważniej zmierza w obszary taneczno – beakbeatowe. Label Distinctive zaprasza do współpracy kolejne wielkie nazwiska gatunku, w końcu musiało więc trafić na Evil Nine. Z przyjemnością możemy uznać, że Beaufoy i Pardy wywiązali się z zadania niezwykle satysfakcjonująco; Y4K w ich wydaniu nie jest typowym skaładakiem – to raczej tworzący jedną całość miks, w którym wykorzystane zostały najczęściej specjalne wersje poszczególnych kawałków, funkcjonujących razem zaskakująco sprawnie. Wszystko dość sprytnie wprowadza słuchacza w błąd – wydaje się bowiem, że Y4K jest w całości autorskim materiałem Evil Nine – utwory połączone są perfekcyjnie, duet uparcie tworzy specyficzny, rozbujany groove, w którym zmieścić się mogą zarówno kawałki stricte taneczne, gitarowe, w końcu również hip-hop, któregu u Evil Nine nigdy nie brakuje. Cieszy fakt, że Beaufoy i Pardy poważnie podeszli do sprawy, tworząc kompilację trzymającą wysoki poziom przez całe 70 minut, doskonale nadającą się na rozbuchany taneczny parkiet.
Ta płyta ma jasny, konkretny przekaz: lets dance. I właściwie nic więcej pisać nie trzeba; dodajmy tylko, że remiksy utrzymane są w klimacie najlepszych momentów Primal Scream, przypominają również nagrania Underworld i jeszcze kilka innych uznanych firm tanecznego gatunku. Sam fakt, że w przedsięwzięciu udział biorą kawałki takich twórców jak Freeland, Metric, Alex Dolby czy Bloc Party – powinien być jeszcze jedną, tym razem ostateczną już rekomendacją.
2005







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy