Wpisz i kliknij enter

Field Music – Tones of Town


Odgłosy miasta…tak się zowie najnowsza, druga w dorobku płyta brytyjskiej grupy Field Music, założonej przez perkusistę Futureheads Petera Brewisa. W tej oto chwili możemy zasugerować się informacją i wrzucić Field Music do jednego wora z wszelkiej maści rozkrzyczanym hałaśliwym rockiem. Nic bardziej błędnego! Grupa koncentruje się na melodii i dopieszczaniu jej subtelnymi smyczkami.
Zespół pochodzi z miasteczka Sunderland, a to obezwładniające, opalające na złoto słońce w jego nazwie urzeka ciepłem, rześkością, optymizmem. Słuchanie tej płyty może śmiało zastąpić terapię dla wyczerpanych permanentną zimą, bowiem przynosi solidną dawkę wyczekiwanego mocnego, jasnego, rozgrzewającego światła. Field Music popełniając „Tones…” usiłowali, zresztą z bardzo pozytywnym skutkiem, przywołać wiosnę i utopić marzannę. Wszak album powstawał w antarktycznym okresie styczeń – maj.
Z utworu na utwór jest coraz jaśniej, radośniej i bardziej wiosennie. 11 składających się na płytę melodii wypełnia delikatna gra skrzypiec, ujmująca wiolonczela, niesforna gitara i niezwykle energetyczna perkusja. Field Music wpisuje się w stylistykę art-popu, właściwego The Shins, Leslie Feist, Grandaddy, Fiery Furnances, Belle & Sebastian, Kings of Convenience. Dźwięki sączą się, zaplatają, ogniskują wokół siebie, tworząc tym samym barwne, kipiące angielską ironią i humorem kompozycje. Na „Tones of town” aż wrze od muzycznych inspiracji. Grupa w wysmakowany sposób wplata do swojej historii wątki nasiąknięte elektroniką („Give it lose it take it”), folkiem (krzepiące „A house is not a home” czy bujające w obłokach „Kingston”), indie (gitarowe „In context”), beatlesowską manierą („Closer at hand” i „Place Yourself”). Słowem – różnorodność podana w uporządkowanym, cieszącym ucho słodko – kwaśnym sosie. Aplikować po każdym posiłku w nieograniczonej przez ulotkę/farmaceutę ilości.
2007







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
autorka
autorka
14 lat temu

szkoda tylko że już istnieje grupa grająca muzykę moich marzeń – cocorosie:)

IDAYWASSIC
IDAYWASSIC
14 lat temu

LOL mam nadzieje ze tak, bo w Polsce brakuje ludzi ktorych mozna posluchac…

JuBa
JuBa
14 lat temu

Te recenzje są tak wysmakowane ze względu na mega artystyczną wyobraźnię autorki. Czy w końcu uda nam się zrealizować nasze muzyczne ambicje?Jeżeli tak to będzie wreszcie czego posłuchać: apetyczne słowa przeistoczą się w jeszcze bardziej apetyczną muzykę!!!

elefomanka
elefomanka
14 lat temu

Faktycznie… To druga , bardzo apetyczna recenzja D.K… Jeżeli choć w połowie album Field Music jest tak smaczny, jak twierdzi recenzentka , to chętnie przesłucham… 😉

autorka
autorka
14 lat temu

:))))

paide
paide
14 lat temu

Dominko, kiedyś wreszcie będę musiał odstąpić od dawkowania sobie Twoich słów i posłuchania muzyki, którą opisujesz. Chyba, że… trafię na recenzję wspólnego nam wykonawcy. Pozdrawiam!

Polecamy