Wpisz i kliknij enter

Malcom Kipe – Lit


Malcom Kipe bardziej znany jest jako Nautilis, nagrywający dla labelu Planet-Mu. Pod swym własnym nazwiskiem artysta wydaje rasowy instrumentalny hip-hop, łączony z ciężkością trip-hopu czy luksusowym nastrojem lounge. Tak było na poprzednim albumie – „Breakspiracy Theories”, tak jest również na najnowszym – „Lit”. Kipe uparcie odkrywa dla nas obszar profesjonalnego samplingu, pokazuje również jak charakterne kawałki można tworzyć w oparciu o muzyczne wycinanki i mocny bit.
„Lit” to zbiór wydawanych przy różnych okazjach kawałków, powstałych w ciągu ostatnich dwóch lat. Kipe jest mistrzem tłustych hiphopowych brzmień, jego kawałki, mimo downtempowych korzeni, grane są z wielką werwą, nie rozpływają się w rytmicznej obojętności, każdy ma swój własny, szybko rozpoznawalny klimat. Materiał jest momentami bardzo ciężki, przypomina zagęszczony hip-hopowy syrop: kolejne utwory niemal wgniatają słuchacza w fotel – raz to bezceremonialnym basem, innym razem nagromadzeniem powolnych, ociekających stylowym klimatem sampli. Kipe ma głowę pełną pomysłów, i choć jego kawałki rzadko kiedy przekraczają magiczne 3:30, w każdym z nich może wydarzyć się dosłownie wszystko. Takich kompozycji jak „Dusted Again” czy „Milk on Butter” nie powstydziłby się tak przecież ceniony Blockhead – co więcej, Kipe zdaje się prześcigać gwiazdę Ninja Tune w pomysłowości i pewnej stylowości intrumentalnego hip-hopu: daleko mu do jakichkolwiek kompromisów, wobec słuchacza jest wymagający i hojny zarazem. Jego granie przypomina wczesne kompozycje Funki Porcini, choć Kipe, w gęstości swych produkcji wyprzedza Blockheada i Funkiego razem wziętych. I mimo, że „Lit” to przecież zbiór utworów powyrywanych z pierwotnego kontekstu – całość sprawia niezwykle spójne wrażenie; słychać, że autor tego materiału chce zaprezentować nam własny, wypracowany juz styl. Muzyka palce lizać.
Po przeciętnej płycie Blockheada Malcom Kipe śpieszy z ratunkiem. To artysta bardziej hip-hopowy, agresywniejszy, prawdziwie charakterny. Jego muzyka okazuje się jednym z najlepszych prezentów na koniec roku. Trzeba uważać, bo gdy „Lit” przyklei się raz do odtwarzacza, towarzyszyć nam będzie już na każdym spacerze.
2005







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy