Wpisz i kliknij enter

Melchior Productions – The Meaning


Thomas Melchior, z pochodzenia Niemiec, dorastał i wychowywał sie w Londynie. Dziś nie ma wątpliwości, że właśnie to miasto wpłynęło na jego świadomość muzyczną, którą postanowił rozwijać juz we wczesnych latach dziewięćdziesiątych – to właśnie wtedy Melchior rozpoczął współpracę takimi z artystami jak Deepth Charge, Carl Craig czy Baby Ford (z tym ostatnim do dziś utrzymuje kontakt, panowie wspólnie produkują jako Soul Capsule i Sunpeople). Prócz wymienionych, na swojej artystycznej drodze Thomas Melchior spotkał również Tima Huttona, z którym podjął współpracę przy takich projektach jak Vulva (dźwięki w klimacie techno/electro nagrywane dla wytwórni Rephlex i Source Rec.) oraz Yoni (album “My Little Yoni”, z minimalistyczną elektroniką oscylującą wokół dubowych przestrzeni Berlina).
Pierwszy solowy winyl Thomasa – nagrywającego jako Melchior Productions – ukazał się w roku 2002 nakładem przodującej na polu deep house wytwórni Playhouse. Kolejny czarny krążek ujrzał światło dzienne rok poźniej i brzmieniowo wszedł głębiej w microfunkową stylistykę. Rok 2004 przynosi następną winylową uciechę, jednocześnie szczególną zmianę w twórczości Thomasa Melchiora. Utwory z 12 “Searching” stały się bardziej minimalistyczne, oszczędniejsze względem poprzednich dwóch płyt, jednak bynajmniej nie zaszkodziło to w ogólnym odbiorze muzyki artysty. Dziś wiemy, że Melchior pozostał wierny tej zmianie – dowodem na to pełnowymiarowy album, utrzymany w stylu, jaki prezentował winyl “Searching”. Dość powiedzieć, że na pierwszym LP Melchiora znalazły się dwa kawałki właśnie ze wspomnianej „dwunastki”.
Album The Meaning jest wydawnictwem specyficznym – jego muzyczna treść przeznaczona jest prosto na parkiet tanecznych sal. Ktoś mógłby powiedzieć: co za głupie zdanie, przecież muzyka taneczna z reguły tworzona jest z myślą o tańcu własnie. Broniąc swej tezy muszę powiedzieć, że mimo, iż jest to muzyka z gatunku deep house, (czyli muzyka jak najbardziej nadająca się do tańca), to kompozycje z “The Meaning” nie balansują na krawędzi między densflorem a domowym zaciszem (jak inne zaliczane do tego nurtu albumy, autorstwa chociażby Luomo czy Richarda Davisa). Melchior Productions wypracował własny styl składający się z mocno repetytywnych utworów, gdzie każdy utwór bazuje na loopach, których – jak powiedział Ricardo Villalobos – można słuchać w nieskończoność. Z tego właśnie powodu trudno się słucha produkcji Thomasa w domu; mogą się one wydawać przesadnie monotonne. Z drugiej strony nadają się perfekcyjnie do grania przez djów, choćby na imprezach zorientowanych w kierunku nowoczesnej muzyki elektronicznej.
Thomas Melchior postawił zapomnieć się w zabawie przy miłej dla ucha muzyce, która jednocześnie poruszy całe ciało od pierwszych sekund trwania utworu. Jedenaście produkcji zatopionych w głębokim houseowym groove, pełne minimalistycznych melodii z dodatkiem microsampli oraz pociętych wokali, stanowi wyśmienitą porcję muzyki na nocną zabawę w klubie dla ludzi nastawionych na niestandardowy house music.
Warto dodać informację, że w specjalnej edycji wraz z albumem “The Meaning” dołączony jest drugi CD zatytułowany “Melchior Productions Presents Aspect Music Retrospective”, skatalogowany jako “plahouse joy cd”, zawierający utwory z labela “Aspect Music” prowadzonego przez Thomasa Melchiora.
2005







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy