Wpisz i kliknij enter

Herbert – Goodbye swingtime


Główną inspiracją płyty „Goodbye Swingtime” jest swing i złota epoka wielkich big bandów, grających w USA w latach 30. i 40. ubiegłego wieku. Swing jest tu punktem wyjścia, elementem pierwotnym, obecnym głównie w wokalach i dźwiękach orkiestry złożonej w większości z instrumentów dętych. Matthew Herbert uwspółcześnił swing modyfikując i łącząc go z muzyką elektroniczną, co było przedsięwzięciem ryzykownym. Eksperyment się jednak powiódł – głównie dzięki kunsztowi samego Herberta, który prace swojego big bandu poprowadził w sposób inteligentny, nieszablonowy, a w konsekwencji nieustannie zaskakujący słuchacza.
Kołyszące frazy instrumentów dętych, w połączeniu z dynamiczną grą perkusisty i ciepłymi głosami wokalistówProducent z jednej strony głęboko skomplikował strukturę rytmiczną utworów („Fiction” , „Chromoshop”), nadając jej jazzowy puls. Z drugiej zaś posłużył się orkiestrą do stworzenia obszarów muzyki melancholijnej, impresyjnej, podniosłej, ozdobionej charakterystycznymi motywami ( „Turning pages”, „Simple Mind”). Dzięki tym zabiegom płyta Herberta zbliża się momentami do nastrojów muzyki klasycznej. Z kolei utwory takie jak „Everythings Changed”, „The Battle” są bliższe klasycznemu swingowi (choć i tu nie obyło się bez elektronicznych „ozdobników”). Kołyszące frazy instrumentów dętych, w połączeniu z dynamiczną grą perkusisty i ciepłymi głosami wokalistów („Everythings Changed”) wzruszająco pięknie odkrywają na nowo minione czasy big bandów, grających swing ku uciesze szalejących tłumów wypełniających po brzegi nocne kluby. Na uwagę zasługuje również piękny, kameralny utwór „The Three Ws” , przywołujący na myśl dokonania Herberta z albumu „Bodily Functions”.
„Goodbye Swingtime” zaczęto mówić szalejącym tłumom w trakcie II wojny światowej. Władze USA zwiększyły wtedy stawkę podatku płaconego przez nocne kluby – tak, aby dofinansować wojsko. Wydawać by się mogło, że to hasło jest wciąż aktualne, gdyby nie takie płyty jak omawiany album Matthew Herberta i jego Big Bandu, który przystosował swing do wymogów dzisiejszej muzyki współczesnej, nadając mu nowy, niepowtarzalny blask.
2003







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy