Serwis EMD.pl donosi: powoli wykluwa się idea legalizacji ściągania muzyki z sieci. Na początek idea będzie testowana na amerykańskich uniwersytetach. Niezależna instytucja Choruss ma zbierać niewielką comiesięczną opłatę za pełną swobodę w ładowaniu muzyki i odprowadzać zarobione w ten sposób pieniądze do właścicieli praw: wytwórni i muzyków. Więcej o pomyśle pisze na swych stronach magazyn Wired. To kolejny pomysł walki z nielegalnym obrotem plikami mp3.


Skomentuj