Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.



Muzyka w sam raz na zimę

Dziś rekomendacja dla fanów Maxa Richtera i Johanna Johannssona. „Wintermusik” – tak nazywa się płyta, którą wydał właśnie Nils Frahm. To trzeci duży materiał urodzonego w 1982 roku Frahma. Podstawowym instrumentem artysty jest pianino, Frahm lubi również budować swoje aranżacje w oparciu o wiolonczelę, harmonię czy skrzypce. Kilka lat temu odkrył możliwości naszej ulubionej elektroniki, która stale towarzyszy mu w studio.

Pierwszy solowy album – „Streichelfisch” – Frahm wydał w roku 2005. Na swym koncie ma już współpracę z takimi twórcami, jak Peter Broderick, F.S. Blumm czy Machinefabriek. „Wintermusik” ukazała się nakładem Sonic Pieces Germany.

Więcej o artyście poczytacie na stronie www.durtonstudio.com. Zobaczcie również MySpace Frahma.

Posłuchajcie fragmentów „Wintermusik”:

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. paide

    Pełna rekomendacja. Choć myślę, że ciekawszy pod względem wydarzeń muzycznych i dynamiki jest inny tegoroczny album Nilsa – The Bells.