Wpisz i kliknij enter

Nejmano – Noizoline


Absolwent gdańskiej Akademii Muzycznej, na codzień będący realizatorem dźwięku w lokalnym Pałacu Młodzieży, już na pierwszy rzut oka zaskakuje profesjonalizmem i dojrzałością brzmienia. Jednak po twardej wiwisekcji i otrzepaniu pamięci z kurzu, dotarło do mnie, ze to dopiero początek wysokich doznań, związanych z tym wydawnictwem.

Płyta nurza się w emocjach, skrawki nut, szorstkie dźwiękowe półszepty, sprzężone elektroniczne pogłosy, wiążą się z ciążącym na duszy intensywnym czuwaniem nad wnikliwością każdej minuty. Podskórnie ma się wrażenie obcowania z kompleksowo przemyślanym i dopracowanym konceptem, który paradoksalnie ma charakter powyciąganego słuchowiska, z dużą dozą improwizacji. Jest to współczesna forma subtelnej, interpersonalnej poezji, która porażając różnorodne neurony naszego intelektu stanowi swoistą wypadkową związanej z bliskością – czułości i romantycznych uniesień.

Jednak Noizioline to nie ciepła eklektyczna kołysanka, punktów odniesienia w przypadku stylistyki Nejmano jest niezwykle wiele. Wszystkie akcenty mają tutaj polifoniczny wydźwięk i czysta, aseptyczna wręcz percepcja jest zwyczajnie niemożliwa. Od początku ulega się wrażeniu, że jest to płyta obdarzona wysoką dawką negatywnych emocji, ale czy jest to zabieg celowy? Czy tylko odczucie tendencyjne i indywidualne?

Krążek rozpoczyna się niestabilnym, miarowym drżeniem, w tle którego bez pośpiechu rozwijają się zmieniające częstotliwość, miarowe, ciepłe drony. Dźwięki wzajemnie się przenikają i uzupełniają, generując wspólny, wielowątkowy głos. Pojawiające się później, punktowo skupione odgłosy „świerszczy” dopełniają gitarowe tekstury, które przykrywając to swoiste bogactwo poboczne, stanowi rdzeń kompozycji.

Kolejny z utworów stanowi potwierdzenie mojego zamiłowania do unikatowości brzmienia, którym ostatnio miałem okazję zachwycać się przy okazji krążka „Imaginary Country” Tim’a Hecker’a, gdzie egzemplaryczne formy dopełniały indywidualny charakter utworu. „Noizioline” to w tej kwestii wybitna kontynuacja tej myśli.

Przy okazji „Near and the Half” na czoło wysuwa się znana z wydawnictw Williama Basinskiego chęć swobodnego „puszczenia” kompozycji, swoiste przyzwolenie na samodzielne współżycie rozmaitych dźwięków. Po raz kolejny obcujemy tutaj z przykładem brzmieniowej piramidy, gdzie tekstury poszukują korzystnych refleksów i połączeń wypierając w ten sposób te „niepotrzebne” Mocno dopingowana przeze mnie fabuła prezentuje tutaj osobliwy rozwój, podszyty zamiłowaniem do wcześniej wspomnianej improwizacji, ale której efektem nie jest dźwiękowa ściana, tylko rzeczywista organiczna selekcja.

Nejmano, szczyt formy osiąga w niezaprzeczalnie najlepszym na krążku utworze „Iglook” gdzie przesypujący się, cyfrowy dźwięk ziaren piasku buforuje generujący niczym spokojna wodna fala wzrastający szum. A wyciągnięte, układające się w dwuczęściową melodię drony skutecznie prowadzą kompozycję, nie tłamsząc jej korzystnej w tym wypadku drobiazgowości.

Rozległy horyzont materiału zgromadzonego na ‘Nozioline’ wielokrotnie zmusza do mimowolnego porównywania materiału do codziennego funkcjonowania otoczenia. Czy to jest właśnie to pionierskie – organiczne brzmienie, według Moritza Von Oswalda, Petre Inspirescu i Tobiasa Freunda będące przyszłością muzyki elektronicznej?
Few Quiet People 2009







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Sprockett
Sprockett
11 lat temu

dobra rzecz:)

paide
paide
11 lat temu

Materiał Nejmano, rzeczywiście zasługuje na uwagę. Bardzo lubię ten album ze względu na jego siłę, emocjonalność, hałaśliwość, przestrzeń i ziarnistości. Recenzja też na duży plus, poza małym wtrętem w drugim akapicie. Płyta nurza się w emocjach – bo chyba raczej o to chodziło wnioskując z treści recki ;d Pozdro!

Polecamy