Wpisz i kliknij enter

Hubert Daviz – Proceduri De Rutina


Zbiór bitów trzasków, pogłosów i najważniejszych na tej płycie – sampli, to dzieło niemieckiego producenta o rumuńskich korzeniach, który jak widać nie zapomniał o swoich korzeniach i po latach zaczerpnął z nich pełną garścią.
Ponoć zaczęło się od zabawy, a często właśnie takie niezobowiązujące podejście daje najlepszy efekt. Pan Hubert szperając w starych nagraniach rumuńskich jazzmenów stworzył przepiękny i zaskakujący album, których oczarowuje swoją prostotą i przyjaznym brzmieniem. Przesłuchując ten materiał można doświadczyć dźwiękowej intymności, która wciąga nas w orbitę pociętych i skrupulatnie złożonych od nowa przedstawicieli najróżniejszych jazzujących instrumentów. Wszystko to podszyte tłustymi i surowymi bitami bez wątpienia hip hopowej proweniencji. Znajdziemy tu też IDMowe igraszki, ale w tej całej zabawie Hubert Daviz stosuję filtr, który nie przepuszcza nut zbyt odległych od całości. Sama produkcja brzmi często bardzo surowo, ale to tylko stylizacja, która podkreśla hiphopowe korzenie producenta.
W 2007 roku ze starym rumuńskim jazzem eksperymentowała już Jazzanova i chwała im za to. Była to składanka reprezentantów tamtejszej sceny i tyle, ot zdrowy odruch do wydania tak oryginalnej muzyki. W przypadku nowego albumu Huberta Daviza mamy do czynienia z piękną re-konfiguracją i re-aranżacją jazzowych klasyków z kraju bezdomnych psów i kobiet. Dziś takie brzmienia to nie rewolucja, a w niedalekim producentowi Berlinie od lat w podobnym tonie tworzy Jan Jelinek. Warto jednak na moment wsłuchać się w te dźwięki, bo przerwa przed ich kolejną emisją będzie na pewno tylko ciszą przed burzą.

Melting Pot Germany V 2010







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy