Shanti Celeste – Tangerine
Paweł Gzyl:

Na poprawę nastroju.

BNNT – Middle West
Jarek Szczęsny:

Gorzka pigułka.

Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.



Chasing Voices

Pogoń za echami muzyki Demdike Stare i spuścizną Torstena Profrocka w atmosferze nieśmiertelnych idei oficyny Skull Disco.
Tak naprawdę to nie wiadomo o tym projekcie zbyt wiele. Krąży w sieci plotka, że za inicjatywą stoi grupa anonimowych producentów z Brooklynu, ale nie są to niestety informacje sprawdzone. Co nieco można wywnioskować z oficjalnego stanowiska wytwórni Slow To Speak, która zdecydowała się patronować „Ex Nihilo Nihil Fit” czyli drugiemu wydawnictwu Chasing Voices.

„Za tym projektem nie ukrywa się żaden artysta, ani wyświęcony geniusz”

Zaczęło się od Acidbathory, czyli 11-minutowej, bezkompromisowej historii na temat kolizji dark ambientu z techno. Miarowo pulsujące i wwiercające się w uszy zgrzyty hipnotyzujące jak mantra. Cymes


Drugie wydawnictwo w dyskografii Chasing Voices, o którym wspomniałem na wstępie to krok dalej, który jeszcze intensywniej nakręca spiralę oczekiwań. „Ex Nihilo Nihil Fit” charakteryzuje zręczna manipulacja teksturami, pozwalająca dostrzegać coraz to nowe tkanki amorficznych, kłujących dźwięków, których źródło pozostanie dla mnie wieczną tajemnicą. Czekam na więcej i to najlepiej pod producenckim okiem ludzi z Honest Jons.

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Huku

    Dawno już nie słyszałem nic tak „świeżego” !

  2. HisName44

    Bardzo, Bardzo Dobre