Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.

Upsammy – Zoom
Paweł Gzyl:

Zbliżenie na kruche piękno.

Alois – Azul
Łukasz Komła:

Stąpać po niebieskim.

Sote – Moscels
Jarek Szczęsny:

Ku wizjonerskiemu futuryzmowi.

Moodymann – Taken Away
Jarek Szczęsny:

Pląsy w dusznym pomieszczeniu.



Various Artists – Freude Am Tanzen 5zig Compilation


Działająca od 1998 roku w Jenie wytwórnia Freude Am Tanzen nie rozpieszcza słuchaczy płyt kompaktowych. Spośród pięćdziesięciu wydawnictw w jej katalogu zaledwie kilka ukazało się na srebrnych krążkach. Tym cenniejszą są dwie opublikowane przez Freude Am Tanzen kompaktowe składanki: pierwsza z 2005 roku i druga – wydana właśnie teraz.

„5zig Compilation” daje pełen wgląd w ofertę jeńskiej wytwórni. Znajdujące się na niej jedenaście utworów pochodzi z repertuaru aktualnie współpracujących z nią wykonawców. To oczywiście taneczna elektronika – ale daleka od komercji, pełna świeżych pomysłów, nie zapominająca o tradycji, a zarazem śmiało spoglądająca w przyszłość.

Już otwierający płytę „Mother Cries” projektu Kadebostan wskazuje, że albumu będzie się słuchać z prawdziwą przyjemnością. To eteryczny tech-house o intymnym klimacie zgrabnie tworzonym przez subtelną partię fortepianu. Sam Pantha Du Prince nie powstydziłby się tak zwiewnej kompozycji. Kadebostan powraca w dalszej części albumu z radykalnie odmiennym utworem. „Mon Petit Soleil D`Algerie” to zgodnie z tytułem egzotyczna wycieczka na Bliski Wschód. Orientalne bębny, arabska wokaliza i melodyjna tabla wpisane zostają jednak w kontekst głębokiego house`u – co owocuje udanym miksem dwu zupełnie odmiennych kultur.

W „Drunkie Skunkie” w wykonaniu Krause Duo trafiamy również na egzotyczny smaczek – to karaibskie perkusjonalia, które stanowią jednak tylko dźwiękowy ornament dla głębokiego basu i twardych bitów o house`owym metrum. Na podobnie szorstkie brzmienia trafiamy w „Noo Sun” duetu Taron-Trekka. Niemieccy producenci przywołują w nim wspomnienie wczesnych produkcji z Chicago i Detroit. Daleko im jednak do taniego sentymentalizmu – to surowe granie oparte o soniczne brzmienia klawiszy i mroczną narrację. Najbardziej zmysłowym utworem z całego zestawu jest „Back Room Deal” Douglasa Greeda. Główny jego wątek stanowi seksowna wokaliza Dehlii De France – podszyta melodyjną partią klawiszy i stanowczym pulsem bitu.

Dubowa obróbka dźwięku stanowi natomiast o sile „Cruciate Ligamente” autorstwa producenta ukrywającego się pod szyldem Monkey Maffia. Jego nagranie zgrabnie łączy lekki podkład rytmiczny i matowe akordy syntezatorów z metalicznymi odgłosami i przestrzennymi efektami. Daniel Stefanik, który dał się wcześniej poznać z upodobania do podobnego grania, tym razem serwuje coś zupełnie odmiennego – tech-house`owego killera, w którym warcząca linia basu zostaje zanurzona w podwodnych pasażach klawiszy („Tension In Liepzig”). Równie odmiennie prezentuje się Mathias Kaden – zamiast typowego dlań gęstego minimalu, dostajemy porywający house o funkowym loopie („Red Walls”).

Wisienką na tym urodzinowym torcie jest nowe nagranie Robaga Wruhme – „Halfbolle”. Stary wyjadacz skleja breakbeatowy micro-house, sięgając z jednej strony po dubstepowy pochód basu, a z drugiej – po sążnisty pochód IDM-owych syntezatorów.

A na finał – epicki ambient w dawnym stylu: „Exit9” projektu No Accident In Paradise. Oto na zaszumionym podkładzie pojawiają się rozmarzone pasaże klawiszy, uzupełnione metalicznymi efektami i podniosłymi tonami fortepianu. Jakby tego było mało w połowie utworu rozlega się monolog Billa Drummonda z The KLF, rozpoczynający się od słów: „Imagine All Music Has Disappeared”. Wszystko to przywołuje wspomnienie klasyki gatunku – od The KLF i The Orb po Irresistable Force i F.S.O.L.

„5zig Compilation” właściwie nie ma słabych punktów. To taneczna elektronika nie pozbawiona eksperymentalnego pazura na najwyższym poziomie. Nie zawiodą się nią ani zwolennicy klubowych wymiataczy, ani wielbiciele bardziej poszukujących dźwięków.

www.freude-am-tanzen.com

www.myspace.com/freudeamtanzen
Freude Am Tanzen 2011

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.