Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.

Christian Scott aTunde Adjuah – Ancestral Recall
Jarek Szczęsny:

Raróg zwyczajny.



Matthewdavid – Outmind

Producent, muzyk, DJ, artysta wizualny, radiowiec, inżynier, właściciel labelu Leaving Records i samozwańczy „międzygwiezdny kolaborant transgresyjny” w jednej osobie – to właśnie Matthew David McQueen. Urodzony w Atlancie, dorastał na Florydzie, gdzie zainteresował się rapem i kulturą hip-hopową. Obecnie rezyduje w Kalifornii jako członek kolektywu/wytwórni Brainfeeder, którego spiritus movens – Flying Lotus – zachwycił się wczesnymi utworami Matthewdavida do tego stopnia, że samplował je na płycie „Los Angeles” (nasza recenzja tutaj). Trudno o lepszą rekomendację.

FlyLo pojawia się zresztą w jednym z utworów na debiutanckim longplayu Matthewdavida, zatytułowanym „Outmind”. Inni goście to Dogbite i Niki Randa, ale pierwsze skrzypce gra tu, rzecz jasna, sam autor. Uprawiana przez Amerykanina estetyka mieści się w szeroko pojętej „laptopowej elektronice”, w obrębie której spotykają się ambientowe tekstury, hip-hopowe beaty, głębokie basy, rozmaite sample i zabawy z efektami (z naciskiem na przester). Jest tu zatem miejsce na bliski muzyce filmowej pierwszorzędny ambient („Floor Music”), duszne downtempo („Cucumber-Lime”), glitch-hop („Like You Mean It”), drony a la Tim Hecker („Prayers at Bedtime”), quasi-chillwave („International”), a nawet delikatne muśnięcia dubowej konwencji („Noche y Dia / San Raphael”) i eksperymenty spod znaku Warp Records (finalny „No Need To Worry / Mean Too Much (Suite)”).

Matthewdavid buduje atmosferę za pomocą dyskretnych szumów i rytmicznych przesterów, które składają się na zadymioną, na poły psychodeliczną, na poły oniryczną elektronikę wyśmienitego sortu. Słucha się tego z ogromną przyjemnością i zaangażowaniem, ale i poczuciem niedosytu, „Outmind” trwa bowiem zaledwie pół godziny. I jest to naprawdę jedyny minus tego znakomitego materiału.

Brainfeeder | 2011

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Karol

    Brzmi naprawdę bardzo zacnie 🙂 Aczkolwiek nie spotkałem się jeszcze z tym zespołem. Generalnie ogólnie ostatnio odkrywam zupełnie nowe brzmienia. Znalazłem konkurs na http://www.scena.machina.pl/artysci i tam pełno jest nowych zespołów 🙂 Polecam bo niektóre sa super 🙂