Wpisz i kliknij enter

Christopher Rau – Two

Wydany dwa lata temu debiutancki album niemieckiego producenta był jednym z najciekawszych osiągnięć współczesnego house`u. Pochodzący z Hamburga twórca pracował na ten sukces jednak przez całą wcześniejszą dekadę. Dopiero jednak triumf „Asper Clouds” sprawił, że o jego nagrania upomniały się tak renomowane wytwórnie, jak Pampa, Hypercolour czy Mule Musiq. Kiedy przyszło jednak do opublikowania drugiego albumu, Christopher Rau pozostał wierny swym kolegom z Hamburga – Smallville.

Już otwierający całość „Apple Snapple Tracking” oznajmia wyraźne zmiany w brzmieniu muzyki niemieckiego artysty – tym razem podstawę rytmiczną tworzą jednoznaczne breaki, a jazzowe sample zapętlone w melodyjny loop zostają podbite dubowymi efektami. Czyżby młody producent nasłuchał się nowinek z Londynu? Ewidentnie – „Swag Lude” to właściwie UK garage, choć wymodelowany pod względem brzmienia na house`ową modłę. I tutaj w roli głównej są zapożyczone dźwięki – rozbrzmiewający na dalekowschodnią nutę fragment zaszumionego nagrania o orkiestrowym sznycie.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/2068865-02.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=2068865-02″ allowscriptaccess=”always”]

„Unlimited Dancemoves” przynosi jednak kolejny zwrot akcji. Tym razem Rau zabiera nas do Chicago – stawiając na surowe bity wsparte nieznacznie plemiennymi ozdobnikami. Oldskulowy podkład rytmiczny uzupełnia zgrabnie pasujący do niego loop, utkany z dźwięków wyciętej skądś gitary. W połowie płyty otrzymujemy mechaniczne electro – „High” wypełnione matowymi pasażami falujących syntezatorów, niosącymi męski głos o wokoderowej barwie, przypomina klasyczne dokonania Juana Atkinsa pod szyldem Model 500. I słusznie – bo na finał albumu przenosimy się na dobre do Motor City.

„Weird Alps” jest jednym z najmocniejszych punktów zestawu. Właściwie to detroitowe techno o lekkim pulsie, w którym rwane akordy klawiszy zalewają oniryczne fale ziarnistego dźwięku. „Girl” i „Sound Shake” przywołują ducha najlepszych dokonań Theo Parrisha – w obu utworach Rau sięga bowiem po klaskany deep house, nasycając go mieniącymi się pastelowymi tonami partiami organicznych syntezatorów. A na koniec wreszcie wspomnienie klimatu z „Asper Clouds” – wysmakowany house o minimalistycznym brzmieniu, w którym zaskakująco ciekawie zestawione zostają drgające akordy preparowanego piano z industrialnymi efektami o wygładzonym ostrzu.

„Two” ma zdecydowanie bardziej urozmaicony charakter – dzieje się tutaj więcej, rytmy są zdecydowanie zróżnicowane, zmienia się też nastrój i melodyka. Może niektórym trudniej będzie się przekonać do takiej muzyki w wykonaniu hamburskiego producenta. Warto jednak włożyć w to nieco wysiłku – a okaże się, że jest ona tak intrygująco wielobarwna, jak firmująca ją okładka.

Smallville 2012

www.smallville-records.com

www.facebook.com/pages/SMALLVILLE-RECORDS

www.facebook.com/pages/Christopher-Rau







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Bartooki
Bartooki
7 lat temu

Bardzo chętnie to przejrzę

Polecamy