Wpisz i kliknij enter

Ochre – National Ignition

Gdzie się podziały tamte podziały (rytmiczne)?, chciałoby się zapytać w odniesieniu do obecnej kondycji tej gałęzi elektroniki, którą niefortunnie ochrzczono jako idm. Ten efemeryczny gatunek swoje złote lata ma już za sobą, a jego dawne tuzy od dawna chadzają innymi ścieżkami albo konsekwentnie milczą. A jednak nadal z powodzeniem działają twórcy wierni tak zwanej „owadziej elektronice”.

Jednym z najciekawszych kontynuatorów tej tradycji jest Christopher Leary vel Ochre. Producent, kompozytor, autor muzyki filmowej i telewizyjnej, profesjonalny masteringowiec. Pierwszą płytę wydał własnym sumptem jeszcze w 2001 roku. Kolejne publikowały takie wytwórnie jak Toytronic i Benbecula. National Ignition to już szósty album Brytyjczyka i zarazem pierwszy w barwach labelu Aura Materia.

Tworczości Leary’ego najbliżej do melodyjnej elektroniki w duchu Plaid. To tylko luźne skojarzenie, bo Brytyjczyk wypracował własny, rozpoznawalny styl, na który składa się cały arsenał idmowych patentów: szkliste dźwięki, ambientowa tła, syntezatorowe arpeggia, glitchowe odpryski oraz chrupiąca, połamana w charakterystyczny sposób rytmika. Skonstruowane z tych elementów kompozycje jawią się jako wielowarstwowe, nieprzewidywalne, naszpikowane niuansami, wręcz barokowe – zarówno pod względem bogactwa palety brzmień, jak i harmonii. Znakiem firmowym Ochre są niezwykłe i dość skomplikowane linie melodyczne, których nastrój waha się od oniryczno-bajkowego do niepokojąco-psychodelicznego.

Znakomicie słychać to w otwierającym całość utworze Blue Hours, a potem także w Leaving Arcadia, gdzie rozedrgane napięcie zostaje w finale rozładowane kojącą wokalizą i przytłumioną gitarą. Z kolei w Self Assembly pojawia się klawesyn – samplowany lub imitowany przez studyjne zabawki – co z pewnością uszczęśliwi wielbicieli nieistniejącego już projektu Arovane (znakomity album Tides z 2000 roku) i, być może, fanów Polańskiego. Pewnym novum w tym zestawie jest Glassmaker – szorstkie techno po berlińsku, które jednak nie burzy spójności albumu.

Zegarmistrzowska precyzja w układaniu dźwięków, niebanalne rozwiązania aranżacyjne i perfekcyjna robota producencka oraz ciepłe, niemal organiczne melodie i zimny cyfrowy posmak – to główne atuty National Ignition. Największą radość płyta sprawi oczywiście fanom klasycznego idmu. Ochre po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najbardziej utalentowanych i oryginalnych producentów na tym polu.

Aura Materia | 2013

ochremusic.com

ochre.bandcamp.com







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Heliosphaner
Heliosphaner
7 lat temu

Superancki album!

keisuke
keisuke
7 lat temu

Ooo tak, ten album podniecił mnie bardzo 🙂 Uwielbiam wszystko, co dekadę temu wydawało City Centre Office,Toytronic i cała masa innych… Pierwsza perełka 2013 na stojak!!

mallemma
mallemma
7 lat temu

tak! to znacznie ciekawsza alternatywa dla hype’owanego nosaj thing.

Polecamy