Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.

Planetary Assault Systems – Plantae
Paweł Gzyl:

W stronę psychodelii.

Sleep D – Rebel Force
Paweł Gzyl:

Muzyczny zapach minionego lata.

Levitation Orchestra – Inexpressible Infinity
Jarek Szczęsny:

Podpalacze wzniecają eutymię.

Innercity Ensemble – IV
Jarek Szczęsny:

Luz i bogactwo.

Grischa Lichtenberger – RE:PHGRP
Paweł Gzyl:

Free jazz w „rasterowej” wersji.

Jónsi & Alex Somers – Lost and Found
Jarek Szczęsny:

Dla przyjemnego słuchania.

Conforce – Dawn Chorus
Paweł Gzyl:

Mistrzowski popis holenderskiego producenta.

Tunes Of Negation – Reach The Endless Sea
Jarek Szczęsny:

Problem leży gdzie indziej.

BNNT is Jacek Sienkiewicz – Multiversion #5
Jarek Szczęsny:

Część piąta – finał.



Jak kangury śpiewają w Australii

Przyjrzyjmy się dwóm różnym projektom z Australii: PVT i Anonymeye. Oglądaliście filmy Petera Weira? Australijska muzyka również odsłania bogactwo tamtejszej kultury.

Zespół PVT założyli w 1999 roku w Sydney dwaj bracia Richard i Laurence Pike, z czasem dołączył do nich Dave Miller. Początkowo tworzyli swoje dźwięki pod nazwą Pivot, ale po walce o prawa do nazwy z amerykańską grupą o takiej samej nazwie, postanowili pozostać przy PVT.

Pierwszy swój album „Make Me Love You” wydali w 2005 roku i materiał został dobrze przyjęty wśród krytyków, a nawet został nominowany do krajowej nagrody J Award.

W 2008 roku nastąpił przełomowy moment w ich karierze, było to podpisanie kontraktu z Warp Records, co zaowocowało wydaniem płyty „O Soundtrack My Heart”. Album dźwiękowo dopieszczał sam John McEntire. Trio wyruszyło w trasę po Europie, grali na wielkich festiwalach m.in. na Glastonbury.

W 2010 przyszedł czas na trzeci longplay PVT pt. „Church With No Magic”.

Warto też wspomnieć, że Laurence Pike jest założycielem fantastycznego zespołu Triosk i występował u boku takich artystów jak Bill Callahan, Savath and Savalas czy Prefuse 73.

11 stycznia 2013 roku ukazał się najnowszy krążek grupy„Homosapien”. Materiał tworzyli na odludziu, z dala od miejskiego hałasu w 120-letniej rezydencji. Następnie całość zmiksował w Londynie Ben Hillier ten od Depeche Mode czy Blur. Posłuchajcie dwóch kompozycji „Shiver” i „Nightfall”.

Andrew Tuttle

Andrew Tuttle

Projekt Anonymeye tworzy Andrew Tuttle mieszkający w Brisbane, tak tak, tam mieszka Lawrence English. W grudniu 2012 ukazała się EP-ka „Six Improvisations for Computer and Guitar” tego artysty. Andrew nagrał materiał w ciągu dwóch dni w swoim domowym studio.

Za mastering tego krążka jest odpowiedzialny sam Lawrence English! Dwa poprzednie albumy Anonymeye to: „The Disambiguation Of Anonymeye” (2009) i „Anontendre” (2011).

Na „Six Improvisations for Computer and Guitar” Andrew Tuttle wykorzystuje mnóstwo elektronicznych i akustycznych instrumentów łącznie z gitarą akustyczną. Muzyk stara się zatrzeć granice między improwizacją a kompozycją. EP-kę wypełnia minimalistyczna w swojej formie elektronika z elementami folku. W gruncie rzeczy mamy bardzo relaksujący, subtelny i jednocześnie intrygujący mini album. Poniżej trzecia z sześciu improwizacji na komputer i gitarę.

 

 

Oficjalna strona PVT »Profil na BandCamp »Słuchaj na Soundcloud »Oficjalna strona Anonymeye »Słuchaj na Soundcloud »Profil na BandCamp »Profil na Facebooku »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarzy 6

  1. Twice Removed

    Thanks for the coverage and link. Greatly appreciated.

  2. No brawo panie Łukaszu, brawo! Co prawda pewne nazwiska nieustająco na tym forum są elementem obowiązkowym, to fajny artykuł. Człowiek znów poznał nowości, znów będzie myślał jak drenować sobie kieszeń. 😉

    PS. o odludzie w Australii to chyba najmniejszy problem. 😉 A Triosk potęgą jest i basta! 😉

  3. 08:57

    Wlasnie dziś label twice removed oglosil na twitterze, ze andrew zegna się z przydomkiem anonymeye i bedzie nagrywal pod wlasnym imieniem i nazwiskiem

  4. jaro

    Dużo linków z muzyką, będzie co słuchać.