Wpisz i kliknij enter

LNS & DJ Sotofett – Sputters

Zastrzyk pozytywnej energii.

Pojawienie się DJ Sotofetta na skandynawskiej scenie klubowej było dosyć zaskakujące. Tamtejsze produkcje kojarzą nam się bowiem z jednej strony z chmurnym techno z Northern Electronics, a z drugiej z przestrzennym cosmic disco spod znaku Lindstrøma i Prinsa Thomasa. Tymczasem debiutujący w 2011 roku pod tymże pseudonimem Stefan Alvin Mitterer stawiał na rozbuchany house i techno, mocno podrasowany na afrykańską czy jamajską modłę. Trochę w tym przypominał Jimiego Tenora – ale jego muzyka miała zdecydowanie taneczny potencjał.

Nagrania DJ-a Sotofetta ukazują się niemal wyłącznie na winylu. Mało tego: norweski producent jest wielkim admiratorem formatu EP-ki, stąd jego dyskografię wypełnia niezliczona wręcz ilość tego rodzaju krążków. Wydają je cztery wytwórnie założone przezeń w połowie pierwszej dekady XXI wieku – Sex Tags Mania, Sex Tags Amfibia, SO-PHAT i Wania. Długowłosy hipster lubuje się również w kooperacjach. Dzięki temu w 2017 roku nawiązał współpracę z kanadyjską producentką Laurą Sparrow, która tworzy pod pseudonimem LNS.

Zadebiutowała ona rok wcześniej w barwach modnej w tamtym czasie firmy 1080p z Vancouver. Od początku specjalnością Sparrow było analogowe electro i techno o klasycznym brzmieniu. Coś w nim urzekło DJ-a Sotofetta i para nagrała razem trzy EP-ki, które wydał nakładem Wanii. Nagrań powstało jednak znacznie więcej, ale początkowo trafiły one do archiwów obojga artystów. Kiedy jednak norweski didżej organizował cykl imprez w klubie Tresor, zainteresowały one jego szefów. W efekcie dostajemy je teraz jako „Sputters”.

Umieszczony niemal tuż na wstępie „K.O.” w wykonaniu E-GZR to mechaniczne techno, uzupełnione acidową nutą i eterycznym tłem. W „El Dubbing” uderza surowe electro ze szkoły Dopplereffekt, podrasowane jednak na chicagowską modłę stukającymi perkusjnaliami. W „Dúnn Dubbing” zgodnie z tytułem ożywają dubowe fascynacje pary producentów. „Ziggurat” i „Vitri-Oil” odświeżają z kolei nieco przykurzone dźwięki z klasycznych płyt Drexciyi, lawirując między nerwowym electro a onirycznym downtempo.

Echa dokonań gigantów z Detroit słychać także w „Shim” – choć tym razem to osadzone na połamanym rytmie stylowe techno. „The 606” zaczyna się podobnie, rezonując szeleszczącym bitem i rozedrganymi syntezatorami, w pewnym momencie zamienia się jednak niespodziewanie w tribalowy house, uwodząc transowymi congami i improwizowaną partią zdubowanego piano. Po tej dziesięciominutowej odysei, finał albumu zostaje rozpisany na klasyczne electro z Motor City, które dostajemy w trzech nagraniach: „Synchronic Bass Blort”, „Sputtering” i „Cellular Coolant”.

Wspólna płyta LNS i DJ-a Sotofetta to kapitalny zestaw. Takie spotkanie w połowie drogi przysłużyło się każdemu z artystów. Norweski producent powściągnął swe rozbuchane czasem do przesady improwizatorskie ciągoty, a jego amerykańska koleżanka popuściła z kolei nieco bardziej wodze swej dźwiękowej fantazji. W efekcie powstała ekspresyjna muzyka klubowa, która choć jest zakorzeniona w tradycji gatunku, swobodnie wypływa na współczesne wody. Do tego całość ma charakter swobodnego jamu w studiu – i daje mocny zastrzyk pozytywnej energii.

Tresor 2020

www.tresorberlin.com

www.facebook.com/tresorberlin







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy