Wpisz i kliknij enter

LOM Label

LOM to słowacka oficyna skoncentrowana na wydawaniu muzyki eksperymentalnej z terenów Europy Wschodniej. Kierujący firmą Jonáš Gruska sfinalizował osiem tytułów w formie cyfrowej i fizycznej (lub kombinacje tych nośników), a od pewnego czasu uruchomił sprzedaż elektronicznych instrumentów i muzycznego software. Eksperymentujących z dźwiękiem może zainteresować takie urządzenie jak Elektrosluch – specjalny mikrofon i amplifikator pozwalające usłyszeć pole elektromagnetyczne.

Oto dwa albumy wydane w ostatnim czasie w bratysławskiej oficynie.
funeral
András Cséfalvay – Funeral the Musical and another tabletop opera

Nazwisko słowackiego artysty, aktywnego, jak wyczytałem, zarówno na polu sztuki wizualnej jak i dźwiękowej, nie było mi wcześniej znane. Dlatego też nie wiedziałem, czego się spodziewać po jego muzyce. I tak, z każdym kolejnym utworem pojawiało się inne skojarzenie: raz z piosenkową twórczością Jima O’Rourke z czasów „Eureki” („National Ændthem”), to z outsiderską sztuką Momus („Lo! A voice from the grave (Margaret?)”), czy wreszcie posępnymi songami Legendary Pink Dots (większość z pozostałych). W nagraniach Cséfalvay’a można znaleźć repertuar środków wszystkich wymienionych autorów – melodyjność i prostotę, ekscentryzm i minorowy nastrój.

Ostatni ze składników, choć podszyty ironią i poczuciem humoru, definiuje ten oryginalny koncept album. Jak powiedział autor, impuls do jego nagrania stanowiły dwa niedawne zdarzenia zwiastujące zmierzch. Z jednej strony chodzi o śmierć Margaret Thatcher i koniec pewnej symbolizowanej przez nią epoki, z drugiej – niespełnioną Majańską apokalipsę, która mogła rozwiązać wiele problemów (tu kłania się światopogląd Emila Ciorana).

W tytule albumu pojawiają się słowa „musical” i „opera”, jednak brak tu charakterystycznego dla tych gatunków rozbuchania. „Funeral…” to muzyka kameralna, przybierająca formę piosenek z organowymi i klawesynowymi podkładami. Powściągliwe w formie songi, przechodzą od werystycznego szczegółu (robaki w ziemi) do ogólnej refleksji… o śmierci.
syria
Daniel Kordík – [Sy][ria]

Śmierć to jedno z pierwszych skojarzeń, które mogą przyjść do głowy w kontekście ogarniętej konfliktami Syrii. Wydaje się jednak, że Daniel Kordík, zbierając na miejscu materiał field recordingowy, skoncentrował się na życiu. Tym codziennym, którego brzmienie znamy, jak ćwierkanie ptaków, ale też tym odmiennym, naznaczonym egzotyką. Jego nagrania terenowe to również fragmenty tradycyjnej muzyki i lokalnego popu, radiowych audycji i programów telewizyjnych. Nierozumiany przekaz nabiera cech muzycznych, można skupić się na podziwianiu śpiewności obcego języka bez wnikania w jego sens. Autor afirmuje Syrię jako kraj jak każdy inny, skupiając się na jego interesujących stronach, a odwracając uwagę od newsowych tematów – próżno tu szukać odgłosów wystrzałów czy wybuchów.

Jak powiada Kordík, struktura kompozycji została pokawałkowana, by uzmysłowić proces rozpadu państwa, któremu został dedykowany album. Aranżacje field recordingu, uzupełnionego o partie instrumentalne syntezatora marki Vostok, składają się na opowieść o szczególnym miejscu. Artysta językiem muzyki mówi o stanach, odczuciach i emocjach pomijanych w medialnych sprawozdaniach.

http://zvukolom.org/
http://zvukolom.bandcamp.com/
http://facebook.com/LOMlabel







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy