Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.



Corrections House zagrał we Wrocławiu

Jeśli spytać fanów cięższych brzmień i industrialu o lubiane przez nich kapele, to z dużą pewnością można założyć, że w wymienionych nazwach pojawi się Neurosis, Minsk, Yakuza i Eyehategod. Nie może dziwić zatem fakt, że wrocławski koncert projektu Corrections House, w którego skład wchodzą członkowie powyższych zespołów, przyciągnął sporą grupę ludzi.

Jeśli ktoś szuka w stolicy Dolnego Śląska klubu, w którym odbywają się najlepsze koncerty muzyki niezależnej, to powinien zaznajomić się z bogatą ofertą klubu „Pod Pałacykiem”. Tym razem miejsce to odwiedziła 21 grudnia supergrupa Correction House, supporotwana przez Sosnowski zespół Thaw. Według mnie było to jedno z najważniejszych wydarzeń grudnia w kontekście całej kulturalnej mapy Polski. Oczekiwania miałem spore i liczyłem na niezapomniany wieczór. Jak wypadło przekłucie teorii na praktykę? Tak, że iskry leciały aż miło!

1a

Zanim CH pojawili się na scenie, przechadzali się niewinnie wśród publiki, pili piwko i gawędzili. Słowem, pełen luz. Obserwowali też z uwagą występ Thaw, którzy zaserwowali słuchaczom duszną mieszankę metalu i noise’u. Nie można odmówić chłopakom talentu, bo mieli naprawdę dobre momenty, ale niestety ich muzyka rozpatrywana jako całość, prezentowała się dość monotonnie i w rezultacie męczyła.

3a

Kilkanaście minut przerwy i na deski „Pod Pałacykiem” wyszedł Corrections House. W ruch poszły elektroniczne pokrętła, gitara i saksofon. Produkowane za pomocą tych instrumentów dźwięki wbijały się w mury klubu z ogromną intensywnością. Bombardowana mieszanką charczących elektronicznych brzmień i brudnych gitar publiczność nie pozostała obojętna i włączyła się żywo w industrialny rytuał odprawiany przez Williams’a i spółkę. Zespołowi udało się stworzyć hipnotyczną atmosferę, w której można było się całkowicie rozpłynąć. Czy można było sobie wyobrazić lepsze zakończenie wrocławskiego muzycznego sezonu 2013/2014? I don’t think so.

2a

4a

6A

7a

8a

9a

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. koncert był rzeczywiście rewelacyjny, mocne koncertowe zakończenie roku…