Wpisz i kliknij enter

Kucharczyk – Best Fail Compilation

Kiedy zachodni krytycy ukuli termin „outsider house”, nie wiedzieli, że będzie on idealnie pasował do aktualnej muzyki polskiego weterana nowej elektroniki.

Wojtek Kucharczyk jest jednym z tych artystów, którzy nie tylko sięgają do swego wnętrza, ale też uważnie wychwytują aktualne prądy w muzycznym światku. Nic więc dziwnego, że jego działalność nabrała nowej energii, kiedy na klubowej scenie pojawiła się grupa młodych twórców z kręgu eksperymentalnej elektroniki, którzy bezceremonialnie zabrali się za taneczne estetyki. Efekty ich działań są oczywiście bardzo różne, ale na pewno przyczyniły się do odświeżenia house’u i techno.

Z chwilą pojawienia się tej nowej fali, Wojtek ewidentnie poczuł wiatr w żaglach. Bez żalu pożegnał się ze swym zespołem The Complainers, który był intrygującą, ale niestety nieudaną próbą zaistnienia na szerszym rynku i znowu dał nura do undergroundu. Znowu – bo przecież współtworzył go od początku lat 90., działając w post-industrialnym Mołr Drammaz czy tworząc abstrakcyjną elektronikę z Retro*Sex*Galaxy.

Zdobyte wówczas doświadczenia okazały się szybko tym, co dało polskiemu weteranowi przewagę nad jego młodszymi kolegami z Zachodu. Pierwszym tego efektem była imponujący album „The Saint Tinnitus”, a potem zaskakujący projekt „Bank Account” prowadzony na Bandcampie. Rosnący z miesiąca na miesiąc zestaw nagrań w Internecie doczekał się jednak w końcu swego płytowego podsumowania. Wojtek przeprosił się z formułą tradycyjnej płyty – i dobrze, bo po przykrojeniu kolekcji z sieci do formatu kompaktowego krążka, jego muzyka tylko zyskała na czytelności i komunikatywności.

„Best Fail Compilation” zawiera jedenaście wybranych przez artystę kompozycji, które odsłaniają z jednej strony jego bogatą wyobraźnię dźwiękową, a z drugiej – wyczulenie na światowe trendy w undergroundzie.

Oto bowiem większość nagrań z zestawu to właściwie house – ale daleki od klubowego schematu, przenicowany na drugą stronę, jakby odbity w krzywym zwierciadle. Wojtek traktuje reguły rządzące w tym gatunku bez zbędnych ceregieli: radykalnie zwalnia tempo („Haliko Haliko”), rozbija linearną narrację noise’owymi wstawkami („Kol Loro”) i nasyca brzmienie groteskowymi defektami („Filter Ed And Acid Ad”). Efekty są zaskakująco nośne – te perwersyjne sztuczki dźwiękowe, bardziej typowe dla awangardowego Nurse With Wound niż dla ojców house’u z Chicago, ożywiają nieco skostniałą już formułę, emanując dadaistyczną wręcz radością hałasowania w tanecznym rytmie.

Nie brak w zestawie dowcipnego spojrzenia i na inne estetyki. „Fan Far Away” to solidnie zakręcona fantazja na temat footworku, wypełniona z jednej strony industrialnymi zgrzytami, a z drugiej – surrealistycznymi klawiszami rodem z dawnej Neue Deutsche Welle. We „Frozen Times – Silent Reaction” śląski producent zabiera nas do Londynu. Trudno jednak tak naprawdę poznać, że mamy do czynienia z dubstepem, bo rytm zostaje maksymalnie spowolniony, a nerwowe eksplozje dźwięku raczej kojarzą się z noise’m niż twórczością Skreama. Pod koniec krążka dostajemy dwa utwory w stylu techno – i jest to estetyka potratowana przez Wojtka najbardziej „po bożemu”. Co prawda w „Not Talking Too Much” rozlegają się klasyczne smyczki, a w „La Laruna” brzmią groźne efekty, to tak naprawdę industrialna aranżacje obu nagrań niewiele różnią się od aktualnych trendów w tym stylu.

Kiedy zachodni krytycy wymyślali termin „outsider house”, nie wiedzieli, że będzie on idealnie pasował do obecnej muzyki Kucharczyka. O ile jednak Anthony Naples czy Delroy Edwards szczerze przyznają, że się nie znają na tworzeniu tanecznej muzyki i po prostu nie potrafią zrobić solidnie brzmiącego house’u, tak ich polski kolega dokonuje dekonstrukcji klubowych rytmów całkiem świadomie. Korzystając ze swego eksperymentalnego zaplecza tworzy własne wariacje na temat house’u czy techno, stając się outsiderem nie z przymusu, ale z wyboru. To konceptualne podejście Wojtka nie niweluje jednak ani autentyczności, ani energetyczności jego producenckich zabiegów. Nurzajmy się więc razem z nim w tym elektronicznym śmietniku – to naprawdę przyjemne doświadczenie.

Monotype 2014

www.monotyperecords.com

www.facebook.com/WojciechKucharczykOfficial







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
jędrek
jędrek
6 lat temu

fajny artykuł , najzabawniejsze jest to kiedy widzi się ludzi bawiacych / jarających się panem edwardsem i nplesem podnoszących ich do rangi bogów niemalże … a tu proszę … cholera moze i ja uzbieram trochę forsy i coś destrukcyjnego wypuszczę 😉 serdecznie pozdrawiam

Polecamy