Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.

Upsammy – Zoom
Paweł Gzyl:

Zbliżenie na kruche piękno.

Alois – Azul
Łukasz Komła:

Stąpać po niebieskim.

Sote – Moscels
Jarek Szczęsny:

Ku wizjonerskiemu futuryzmowi.

Moodymann – Taken Away
Jarek Szczęsny:

Pląsy w dusznym pomieszczeniu.



Mats Gustafsson & Lasse Marhaug – The Oslo Tapes

Niewyczerpany noise w najlepszym wydaniu.

Wydawałoby się, że obaj muzycy mieszkający w państwach ze sobą sąsiadujących, z założenia powinni sporo razem nagrywać. Są jednymi z najważniejszych postaci kreujących światową scenę free improv i noise. Jak się okazuje, Mats Gustafsson i Lasse Marhaug dosyć rzadko wydają wspólny materiał. Tym bardziej wzrasta wartość winylowej płyty „The Oslo Tapes”.

Longplay otwiera również nową serię wydawniczą w katalogu Bocian Records. To cykl o nazwie „Tapes” opierający się o nagrania duetów, ideą którego jeden z artystów posługuje się elektroniką, zaś drugi jest niejako w opozycji i staje do boju wykorzystując brzmienie instrumentu akustycznego.

Lasse Marhaug & Mats Gustafsson

W przypadku albumu „The Oslo Tapes” mamy dwa długie nagrania będące wynikiem ubiegłorocznej sesji. Lasse Marhauga doskonale znam też jako artystę skupiającego się na bardzo wyciszonych i delikatnych frazach, modulowanych za pomocą laptopa i gramofonu (choćby wspólny materiał z Nilsem Henrikiem Asheimem – „Grand Mutation”).

Na „The Oslo Tapes” jest gęsto, dynamicznie, brutalnie i hałaśliwie. Mats Gustafsson swoim saksofonem wręcz torpeduje Marhauga i jego elektroniczne ściany trzasków, przepięć i wyładowań. Ten oczywiście, w zgodzie ze swoją naturą rasowego improwizatora, odpowiada Gustafssonowi w najlepszym stylu. Nie chcę powiedzieć, że muzycy jedynie przepychają się w swoich partiach czy też przysłowiowo okładają się po uszach – w tym wypadku skomasowanym atakiem dźwiękowym. „The Oslo Tapes” to surrealistyczny dialog, pełen wewnętrznego niepokoju i napięcia. Minuta po minucie muzycy wchodzą w coraz bardziej zjawiskowe interakcje, zamieniając się w muzyczne bestie. Potrafią przyłożyć mocnym dźwiękiem, a kiedy trzeba odpuścić. W przeciągu swojej wieloletniej kariery zaprezentowali wiele stylów grania w całej ich rozpiętości, a mimo to przy każdorazowym spotkaniu tych gigantów sceny improwizowanej pojawiają się nowe formy wyrazu. „The Oslo Tapes” to najintensywniejsze dwadzieścia pięć minut jakie słyszałem w tym roku.

luty 2014 | Bocian Records

 

Utwory z „The Oslo Tapes” do odsłuchania na stronie wytwórni.

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.