Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.

Mary Komasa – Disarm
Przemysław Solski:

Rozbrójmy się.



RBMA Weekender – nasz przewodnik

Dziś Hauschka w Polskim Radiu, a od jutra Pałac Kultury z trzech stron będzie otoczony elektroniką. Zaczyna się RMBA Weekender Warsaw – sprawdźcie, jakie koncerty szczególnie polecamy.

Można zobaczyć:

Dâm-Funk
(piątek, 00:30, Scena Teatralna)

Bez Snoop Dogga (czy tam Liona, już straciliśmy rachubę), z którym wydał mini-album „7 Days of Funk” – jedni go ubóstwiali, drudzy pukali się w głowę, ale zadanie zostało osiągnięte, było o nim głośno. Ten działający od 1998 roku producent z LA jest niestrudzonym eksperymentatorem, lekceważącym każde ograniczenie gatunkowe, co dobrze wpływa na jego twórczość. Dla nas to klasyk ze Stones Throw i zobaczenie go, to symboliczne podziękowanie za godziny spędzone na słuchaniu muzyki właśnie z tej wytwórni.

Pink Freud Plays Autechre
(sobota, 23:00, Scena Teatralna)

Autechre, chyba najbardziej (oprócz BoC) wielbiony zespół elektroniczny. Pink Freud – nr. 1 na polskiej scenie avant-jazzu.

+



= polski Boiler Room.
Ale kiedy ktoś bierze się za Autechre i chce przystroić je w jazzowe barwy, są dwa wyjścia – albo wyjdzie z tego coś niebywałego, albo zostanie odebrane jako świętokradztwo i wygwizdane. Znak zapytania.

Warto zobaczyć:

Benjamin Damage
(piątek, 03:00, klub Nowa Jerozolima)

Talent z Walii, który albumem dla 50Weapons pewnie wszedł na scenę techno. To jest to – mocne, głośne, esencjonalne. Współpracował z Dociem Daneeką, potrafi zmielić house, IDM, techno, w unikalną formułę, która naprawdę porusza, jest świeża i świetna.

Jessy Lanza
(piątek, 19:30, Scena Kultury i Nauki)

Niezwykle utalentowana producentka, z anielskim głosem, w diabelskiej wytwórni Kode9 – czym go urzekła? A pewnie tym, że znalazła złoty środek między post-dubstepem a kobiecym pierwiastkiem – między zmutowanym bassem słychać delikatne dźwięki i czuły wokal Jessy. To jedna z najciekawszych płyt minionego roku, tym razem na żywo w sercu Warszawy, po raz pierwszy w Polsce.

Obowiązkowo – numer 1:

Diamond Version
(piątek, 02:00, Scena Teatralna)

Wystarczy napisać kto jest kim w tym duecie – Byetone i Alva Noto. Wszystko wiadomo. Jedni z najbardziej wpływowych muzyków awangardowej elektroniki, od lat zadziwiający tym, jak łączą ambient, drone, neoclassical. Potrafią wszystko, a ich pomysły zdają się być niewyczerpane. To ciekawe, jak odnajdą się na festiwalu gdzie dominuje muzyka taneczna – od techno po synth – późną porą.

Shed
(sobota, 02:00, Scena Teatralna)

Okej, Brodka, Kamp! niech sobie grają w ciągu dnia, ale noc to już czas dla prawdziwych facetów – po Benjaminie Damage’u który zagra w piątek, w sobotnią noc rządzi Shed. To, naprawdę, jedne z najmocniejszych nazwisk współczesnego techno – ekstraklasa. Chyba raz w roku Warszawa może poczuć się choć trochę jak Berlin.

Pełen plan występów możecie zobczyć pod tymi linkami:

https://nowamuzyka.pl/2014/05/25/red-bull-music-academy-w-warszawie/

https://www.facebook.com/events/492643600857933/?fref=ts

Do zobaczenia pod PKiN!

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.