Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!

Akwizgram – Nü romantik
Jarek Szczęsny:

Próg do przeskoczenia jest niewielki.

Claro Intelecto – In Vitro – Volume 1 & 2
Paweł Gzyl:

Piękna, ale niemodna muzyka.

Paweł Doskocz / Vasco Trilla – Hajstra
Jarek Szczęsny:

Nieprawidłowości w działaniu zmysłów.

Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.



Mike Cooper & Chris Abrahams – Trace

Kto jak to, ale Mike Cooper i Chris Abrahams to prawdziwi specjaliści w podejmowaniu nowych muzycznych wyzwań.

Libańska scena eksperymentalna rozwija się coraz prężniej. Nie tak dawno temu opisywałem dwa znakomite wydawnictwa artystów z tego kraju, czyli album tria Malayeen i solowe nagrania Nadima Mishlawiego. Tym razem również pozostaniemy w Libanie za sprawą najnowszej płyty Mike’a Coopera i Chrisa Abrahamsa, która została wydana przez libański label Al-Maslakh i zaprezentowana podczas 14. edycji Irtijal Festival w Bejrucie. Obaj muzycy to już weterani eksperymentalnych brzmień. Mike Cooper to brytyjski gitarzysta, improwizator i kompozytor. W ciągu ostatnich czterdziestu lat Cooper pokazał, że lubi poruszać się wśród różnorodnych estetyk. Z kolei Chris Abrahams to członek australijskiej grupy The Necks. Ich współpraca rozpoczęła się w 2005 roku w Sydney. Dwa lata później wydali swój pierwszy krążek „Oceanic Felling Like” (Room 40). W 2009 roku artyści zdecydowali się wypuścić koncertowy materiał „Live In Sydney” (Re:Konstrukt), zrealizowany w ramach projektu SIMA.

Tegoroczny longplay „Trace” wypełniły trzy długie kompozycje, gdzie z jednej strony mamy powoli rozpuszczającą się transowo-medytacyjną warstwę, udekorowaną świetnymi gitarowymi wstawkami Coopera (lap steel gitar) i elektroniką, a z drugiej – fortepianowo-syntezatorową (DX7) tkankę Abrahamsa („Trace One”). Fragment „Trace Two” to już większym stopniu muzyka improwizowana, elektroakustyczna i sonorystyczne poszukiwania wzbogacone o kapitalne partie preparowanego fortepianu. W tym utworze solówki gitarowe Coopera mogą kojarzyć się ze stylem Dereka Baileya czy Elliotta Sharpa. Zaś w nagraniu „Trace Three” muzycy ponownie zwrócili się w stronę nieco delikatniejszych i minimalistycznych form. „Trace Three” to zapętlone dźwięki gitary, trzaski, szmery, syntezator brzmiący niczym wibrafon i budowanie napięcia z mikroskopijną precyzją.

Na płycie „Trace” duet zaprezentował się z jak najlepszej strony. W ich twórczości nie ma miejsca na przeintelektualizowane rozwiązania i bezsensowną gonitwę czy wręcz „walkę” na instrumenty. Za to jest mnóstwo przestrzeni, swobody i lekkości. Kto jak to, ale Mike Cooper i Chris Abrahams to prawdziwi specjaliści w podejmowaniu nowych muzycznych wyzwań.

kwiecień 2014 | Al-Maslakh

 

Strona wytwórni Al-Maslakh »Słuchaj na Soundcloud »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.