Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.

Rhythm Baboon – W-Life
Bartek Woynicz:

Z Chicago do Gdańska.

Algiers – There Is No Year
Bartek Woynicz:

Misophonia, czyli 700 wersów wołania do ściany.

Leandro Fresco & Rafael Anton Irisarri – Una Presencia En La Brisa
Jarek Szczęsny:

Niepewność własnego słuchu.

Flaner Klespoza – Przygody i tajemnice
Jarek Szczęsny:

Debiut podwójny.

Max Andrzejewski’s Hütte – Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt
Łukasz Komła:

Robert Wyatt na ujazzowionym spacerze.

Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.



Chris Abrahams

The Necks w Małopolskim Ogrodzie Sztuki + konkurs

Legendarne australijskie trio The Necks kolejnym wykonawcą koncertowego cyklu Something Must Break. Ceniony przez fanów jazzu i rocka zespół wystąpi na scenie MOS 22 marca. Czytaj dalej »

The Necks – Unfold

Nieprzewidywalni czarodzieje. Czytaj dalej »

The Necks świętują swoje 30-lecie!

Australijscy muzycy w listopadzie powrócą do Europy, żeby celebrować swoje trzydzieste urodziny. Oczywiście na ich trasie znalazła się też Polska. Sprawdźcie rozkład jazdy! Czytaj dalej »

Nowości z Room40

W oficynie Lawrence’a Englisha ukazały się nowe płyty Chrisa Abrahamsa (The Necks) i Normana Westberga (Swans). Czytaj dalej »

The Necks – Vertigo

Musiałem czekać aż do września, aby usłyszeć jedną z najważniejszych płyt tego roku. Czytaj dalej »

Alessandro Bosetti & Chris Abrahams

Bosetti i Abrahams po raz kolejny połączyli swoje siły. Czytaj dalej »

Mike Cooper & Chris Abrahams – Trace

Kto jak to, ale Mike Cooper i Chris Abrahams to prawdziwi specjaliści w podejmowaniu nowych muzycznych wyzwań. Czytaj dalej »

Nowości z Monotype Records

W katalogu wytwórni Monotype Records pojawiły się nowe wydawnictwa. Czytaj dalej »

culture of un – Moonish

Bluszcz wypełniający kadr fotografii na okładce to zapowiedź gęstej narracji „Moonish”. Mimo pewnego stopnia skomplikowania oraz niejasnych referencji (tytuły w rodzaju „Narkotyki, produkcja wideo i górnictwo”) muzyka duetu culture of un (pisane z małej litery) nie traci swej komunikatywności. Zdyscyplinowanie wykonawców pozwoliło im stworzyć dzieło bogate, warte wielokrotnego słuchania.

Na przestrzeni lat pochodzący z Australii artyści, próbując swych sił w różnych konwencjach, stworzyli indywidualny język. Aktywny od połowy lat 70. gitarzysta David Brown, znany także jako Candlesnuffer, przebył drogę od punka, przez jazz, do „preparowanej improwizacji” (trio z Anthonym Paterasem oraz Seanem Baxterem). Kojarzony przede wszystkim z trio The Necks pianista Chris Abrahams to doskonały technicznie instrumentalista o nieprzeciętnej wyobraźni. Do pianistyki włącza elementy stylistyk współczesnych nurtów eksperymentalnych, bliska jest mu wrażliwość takich artystów jak Kevin Drumm czy Burkhard Beins.

Na początku wspólny materiał Abrahamsa i Browna może wprowadzić w zakłopotanie, jednak słuchając go po raz kolejny rozpoznajemy niektóre elementy – wywodzące się z jazzu, XX-wiecznej awangardy, free improvisation. Partie fortepianu rozbłyskują jak w „Strumming Music” Charlemagne Palestine, jednak za moment muzyk myli tropy i rozpoczyna sonorystyczne ćwiczenia. Z położonej na płasko preparowanej gitary wydobywa się kilka akordów, chwilę później instrument emituje szorstkie perkusyjne brzmienia.

Dźwiękowy dialog culture of un odbywa się na granicy wyrafinowania i nieokrzesania. Nie brakuje godnej podziwu erudycji, jak też zuchwałych prób wymyślania muzyki od nowa. Czujne reakcje i interakcje – nieraz na zasadzie szoku, jak w „The Saw Had A Job To Do That Summer”, w którym agresywny odgłos wiertła dentystycznego (?) zagłusza wyciszoną partię pianina – czynią każdą minutę intensywnym przeżyciem.

Bocian Records | 2012