Wpisz i kliknij enter

Bexa Lala

Nareszcie mamy płytę z archiwalnymi nagraniami jednego z najbardziej oryginalnych zespołów post-punkowego podziemia lat 80.

Jeśli by próbować opisywać z dzisiejszej perspektywy brzmienie poznańskiej formacji Bexa Lala sprzed ponad 30 lat, musielibyśmy użyć popularnego obecnie, a nieznanego zupełnie w tamtejszych czasach terminu „minimal wave”. Surrealistyczne piosenki grupy z groteskowymi tekstami wyrastają bowiem w prostej linii z ówczesnych eksperymentów The Residents, ale są zdecydowanie mocniej nasycone post-punkowym mrokiem i surowścią. Stąd najbliżej im do dokonań działających w ówczesnym RFN wykonawców Neue Duetche Welle czy brytyjskich lub skandynawskich projektów koncentrujących się na minimalistycznej elektronice. Drugiego takiego zespołu, jak Bexa Lala nigdy w Polsce nie było.

Wszystko to można usłyszeć na krążku „Bexa Lala i inni” wydanym właśnie przez wytwórnię Requiem. Znalazły się na niej wybrane nagrania z kaset magnetofonowych, wydawanych przez formację głównie w latach 80. Liderem Bexa Lali był od początku Cezary Ostrwoski. Działa on pod tą nazwą do dzisiaj, mając na swym koncie zarówno muzykę techno, jak i bardziej eksperymentalną, łączącą z elektroniką choćby jazz. Dwa utwory na „Bexa Lala i inni” zostały uwspółcześnione – i trzeba przyznać, że brzmią świeżo i efektownie. Największą wartością są jednak archiwalia – bo takie nagrania, jak „Ile mucha ma nóg”, „Piosenka o górach” czy „Fabryka zabawek” stawiają Bexa Lalę w jednym rzędzie z tak ważnymi wykonawcami tamtych czasów, jak Robert Rental, Thomas Leer, Holger Hiller, Frieder Butzmann czy Der Plan. Dlatego trzeba je poznać!







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy