The Primitive Painter – The Primitive Painter
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy klejnot z dawnej epoki.

DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who know”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.



Vittoria Fleet – Acht LP

Niecałe pół setki fanów na Facebooku, w sumie cztery piosenki w serwisach YouTube i SoundCloud oraz niemal całkowita ignorancja ze strony mediów, nawet tych alternatywnych – Vittoria Fleet nie zasługują na taki los. Choć ten damsko-męski duet zajmuje miejsce na obrzeżach medialnego marginesu (oby tylko chwilowo), to pod względem artystycznym należy do absolutnej pierwszej ligi, o czym przekonuje debiutancki album, który ukazał się już blisko pół roku temu.

Pochodząca z Sycylii Giada Zerbo i Londyńczyk Allan Shotter powołali do życia VF w 2009 roku. Dwa lata później zadebiutowali epką Kissing Cousins. Obecnie mieszkają w Berlinie, zaś ich twórczość – jak czytamy w materiałach promocyjnych – definiują relacje międzyludzkie: „Razem eksplorują przestrzenie pomiędzy czasem i miejscem, brzmieniem analogowym i cyfrowym, męskością i kobiecością, dźwiękiem i muzyką… ta lista przeciwieństw rozszerza się w miarę upływu czasu”. Motto wytwórni n5MD, w barwach której ukazał się Acht LP, trafnie oddaje atmosferę muzyki duetu: „Emocjonalne eksperymenty muzyczne”.

Ona dysponuje kruchym, eterycznym wokalem, który chwilami przypomina Björk. Jego działka to produkcja. Komponują zapewne wspólnie – muzyka brzmi harmonijnie i zarazem dość chropowato. To rzeczywiście płyta pełna uzupełniających się kontrastów – utwory mają wprawdzie piosenkową formę, ale pełno w nich dźwiękowych poszukiwań w duchu idm-u i trip-hopu. W rezultacie „piosenkowość” nieustannie zmaga się ze spuszczoną ze smyczy elektroniką, czasami pękając z rozmachem pod jej naporem.

Delikatny śpiew Zerbo jest więc raz za razem rzucany na gęstą siatkę zróżnicowanej rytmiki, ambientowych podkładów, glitchowych odprysków i kaskad syntezatorowych arpeggiów na granicy rozstrojenia. Wspaniałe, momentami wręcz monumentalne partie tych ostatnich – wyjące i wijące się jak sinusoidy, uwypuklone intencjonalnym fałszowaniem – nieodparcie kojarzą się z dokonaniami Chrisa Clarka. Coś dla siebie znajdą tu również fani Apparata, FKA Twigs, Purity Ring, Com Truise czy tria Moderat. Te porównania i chmura tagów oczywiście nie wyczerpują tematu, bo twórczość Vittoria Fleet wymyka się słowom – albo raczej funkcjonuje między nimi.

Wszystko na Acht jest właśnie gdzieś pomiędzy i trochę w poprzek: nastrój waha się od przyjemnie onirycznego, poprzez nostalgiczny, aż po iście dramatyczny, dostojne melodie ścierają się ze smagnięciami basu i świdrującymi wtrętami, harmonie kontrastują z dysonansami, chwytliwość melodii nie ustępuje eksperymentowi, zaś chwile wyciszenia mogą rozbić się o potężną ścianę dźwięku w nagłym, nieoczekiwanym uderzeniu. A wszystkie te pozornie opozycyjne elementy w jakiś dziwny sposób idealnie się dopełniają. Tylko jedno jest tu jednoznaczne: czysty zachwyt, jaki wzbudza ta przepiękna, zaskakująco dojrzała płyta.

n5MD | 2014

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. pavuloniusz

    na okładce.
    diabelska góra.
    Teufelsberg / podsłuch. NSA. Lost place.

  2. Solin

    Kurde gdyby nie wokal tej dziewczyny to by była piękna podróż…