Wpisz i kliknij enter

Pulshar – Blood And Mathematics

Rozśpiewany dub w wersji pop – prosto z Hiszpanii.

Pierwsza płyta barcelońskiego producenta Pablo Bolivara i współpracującego z nim wokalisty Sergio S. Vidala ukazała się na fali popularności eterycznego dub-techno, wywołanej wielkim sukcesem „The Coldest Season” duetu DeepChord. I trzeba przyznać, że „Brotherhood” był niemal równie udanym albumem – łączącym sugestywnie ambient z dubem i techno.

Potem jednak hiszpańscy artyści dokonali dosyć radykalnego zwrotu w swej twórczości. Wydany dwa lata później „Inside” przyniósł zdecydowanie mniej psychodeliczną wersję muzyki duetu – bo wpisaną w krótkie formy, nasyconą wyrazistą melodyką, o bardziej wygładzonym brzmieniu. Jeszcze śmielszy krok w tę stronę Bolivar i Vidal dokonują na swym trzecim krążku.

O ile na dwóch mniejszych wydawnictwach opublikowanych w międzyczasie, Pulshar penetrował zarówno terytorium czystego ambientu, jak i energetycznego deep house’u, tak „Blood And Mathematics” odsłania wręcz song-writerskie tendencje obu twórców. Większość nagrań to po prostu piosenki – choć w formie cyfrowej dostajemy ich rewers w postaci wersji instrumentalnych.

Zaczyna się od cyfrowego dubu – przypominającego nieco klasyczne dokonania Fenina („Prepare”). Bardziej bujający charakter ma kolejny utwór – łącząc tęskny śpiew z impresjonistyczną elektroniką („Big Mistakes”). Typowo piosenkowy charakter ma jednak dopiero „Better Than Tears” – bo gdyby nie dubowa obróbka oszczędnego brzmienia, mielibyśmy do czynienia niemal z ejtisowym synth-popem.

Taneczną rytmikę wprowadza „Sounds Fake” – uderzając lekkim bitem o house’wym tonie, na bazie którego subtelne piano łączy się z przejmującymi syntezatorami. „Running Away” i „On A Mission” to już bardziej regularne dub-techno – ale o lekkiej i zredukowanej rytmice, przywołującej nieco minimalowe dokonania Pulshara z okresu „Inside”.

Czuć również na płycie, że Bolivar i Vidal podsłuchiwali nieco, co się dzieje na brytyjskiej scenie bass music. Efektem tego takie nagrania, jak „Nadie Te Quiere Ya” czy „Keep My Boat Clean”, wpisujące w dubstepowe podkłady soulowe wokale.

Wspomnienie bristolskiego trip-hopu powraca z kolei w „Find You In Every Streets” – gdzie rytm zostaje spleciony z jazzowych bębnów, a główny motyw melodyczny stanowią matowe dźwięki Rhodesa. Z kolei „Skull Girl” to łagodne downtempo – rozpięte między 8-bitowymi klawiszami rodem z komputerów Casio, a płynnym pasażem pastelowych syntezatorów.

Płyta jest krótka – niczym klasycznym longplay sprzed kompaktowych czasów. To działa na jej korzyść – poszczególne utwory przyjemnie bujają dubowym pulsem i łagodnie uwodzą tęsknymi wokalizami. W sumie można by zaryzykować twierdzenie, że muzyka z „Blood And Mathematics” to… egzotyczny pop. Niebanalny, nasycony jamajskimi brzmieniami, mocno nostalgiczny, ale bardzo przystępny i chwytliwy. Jeśli nie odstrasza Was taka definicja – spędzicie z tą płytą błogie trzy kwadranse.

Desolat 2014

www.pulshar.net

www.facebook.com/pages/Pulshar/108894522493588

www.desolat.com

www.facebook.com/desolatmusicgroup







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
Krystian Zakrzewski
6 lat temu

Bardzo lubię taki brzmienia. Bardzo!

Polecamy