Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.

The Fear Ratio – They Can’t Be Saved
Paweł Gzyl:

Suma najlepszych elementów.



Artur Maćkowiak/Grzegorz Pleszyński – A sound of the Wooden Fish

Improwizacja, trans, mistycyzm, niebanalne formy – to tylko niektóre elementy, jakie pojawiły się na albumie „A sound of the Wooden Fish”.

Zacznę od tego, że w tym roku Grzegorz Pleszyński opublikował swój solowy krążek, pt. „Rock & Roll History of Art” (tutaj o nim pisałem). Z kolei Artur Maćkowiak to doskonale wszystkim znany muzyk, performer, animator kultury alternatywnej oraz założyciel oficyny Wet Music, związany z zespołami Innercity Ensemble, Something Like Elvis i Potty Umbrella. Dodam, że na początku 2014 roku został wydany kapitalny longplay Innercity Ensemble – „II” (moja recenzja). Zaś płyta „A sound of the Wooden Fish” duetu Maćkowiak/Pleszyński ukazała się pod koniec października, ale dopiero teraz udało mi się ją dokładnie przesłuchać. To nie jest pierwsze wspólne wydawnictwo tych artystów, gdyż panowie spotkali się na albumie „Pot One Tea” (2011 r.).

„A sound of the Wooden Fish” to bardzo intrygujący materiał podzielony na trzy fragmenty. W pierwszej części obok gitarowo-elektronicznych improwizacji Maćkowiaka i preparowanego brzmienia trąbki Pleszyńskiego, słyszymy także partie klarnetu Jerzego Mazzolla. – Nagrania powstały podczas jednej, improwizowanej sesji. Za jednym podejściem nagraliśmy cały materiał, poddając się tej wyjątkowej energii, która się wtedy wytworzyła – wyjaśniał Maćkowiak.

Niecodzienną energię, filing oraz błyskotliwe improwizacje zawinięte w dronowo-elektroniczne tła da się usłyszeć również w dwóch kolejnych utworach. „Part 2” to najkrótsza kompozycja z całego zestawu, ale jakże urocza pod względem harmonicznym, która mogłaby być idealnym tematem, wstępem do nowego nagrania grupy Innercity Ensemble. Gitarowe flangery, echa i pogłosy dominują w „Part 3”, od czasu do czasu wspomagane przez delikatne podmuchy trąbki. Zapachniało amerykańskim graniem gdzieś z okolic solowych dokonań Davida Thomasa (członek Pere Ubu).

Na „A sound of the Wooden Fish” wyraźnie słychać, że spiritus movens tego projektu to postać Artura Maćkowiaka. Ten muzyk znakomicie sobie radzi w różnych składach, a także wyśmienicie prezentuje się na swoich solowych płytach. Nie wiem jak wy, ale ja dopisuję „A sound of the Wooden Fish” do swojej listy ulubionych polskich płyt tego roku.

21.10.2014 | Wet Music

 

Strona Wet Music »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.