Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.

The Fear Ratio – They Can’t Be Saved
Paweł Gzyl:

Suma najlepszych elementów.



Brantacles

Kompilacja prezentująca dokonania producentów związanych z rodzimym labelem Oaktopus.

Oaktopus to nie tylko wytwórnia muzyczna, ale również galeria sztuki i wydawnictwo. Organizacja powstała w 2005 roku „jako odpowiedź na niezrozumiałą ciszę towarzyszącą wyróżniającym się artystom obszaru dźwięku, obrazu i słowa”. Celem działań ludzi stojących za tą interesującą inicjatywą jest między innymi wspieranie i promowanie twórców z kręgu nowej elektroniki.

Brantacles to bodaj pierwsze wydawnictwo firmowane nazwą Oaktopus, a przynajmniej tak sugeruje numer katalogowy OAK001 (na stronie wytwórni płyt jest jednak więcej). Na album – wydany zarówno w postaci plików, jak i CD w eleganckim digipacku – składa się 17 utworów z pogranicza takich stylistyk, jak idm, braindance, ambient i cyberjazz. Do moich faworytów należą: Pioter i jego rasowy braindance a la Rephlex Records w kawałku Na brzegu kostki cukru (dostępnym też na znakomitej płycie Wymyślone Królestwa – nasza recenzja tutaj), INQ2B z chrupiącym idmem Triple Heart, Szatt i jego melancholijny Nori na tropach abstract hip hopu i bass music, subtelnie jazzujący Lord autorstwa The Cyclist, Dwalbert z eksperymentalnym, utrzymanym w duchu nagrań Autechre Grzbietem, duszny jazz w Coś w rodzaju słońca Spejsa oraz kojarzący się nieco z australijskimi mashcore’ami Toecuttera Track Core podpisany przez Awry Sz.

Pozostałe utwory trzymają równie wysoki poziom. Same sztosy, żadnej skuchy. Brantacles dowodzi, że powstaje u nas elektronika nie gorsza niż ta zza granicy. Warto śledzić dalsze poczynania Oaktopus – jeszcze w tym roku powinien ukazać się album jednego z producentów z omawianej składanki.

Oaktopus | 2014

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 3

  1. dobra recenzja http://www.kyiv-ukraine.eu – tutaj w Kijowie też jest opisanych kilka fajnych klubów

  2. barrakuz

    jestem pod wrażeniem, niesamowity materiał, siedzę i loopuję bandcampa..

    • Nie tam, żeby nie można było… ale może zamiast loopować BandCampa, to wesprzeć projekt i kupić? 13 PLN to się na kawę i ciastko wydaje, a 18 za CD to też nie majątek 🙂 Wspierajmy niezależnych, jak nam się podobają ich nagrania i starania.