Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.



HVOB – Trialog

Depresyjna melancholia rozpisana na kobiecy wokal i… klubowe rytmy.

Austriacka elektronika przeżywała swe najlepsze czasy w obu minionych dekadach. Najpierw była związana z wytwórnią Cheap i prowadzącym ją Patrickiem Pulsingerem, a potem koncentrowała się wokół dokonań duetu Tosca. Swoje dobre momenty miała też w tamtych czasach wiedeńska scena improwizowana. Czy dziś już nic nie dzieje się nad Dunajem ciekawego?

Odpowiedź na to pytanie daje nam działalność duetu HVOB. W jego skład wchodzi śpiewająca Anna Müller oraz producent Paul R. Wallner. W ciągu trzech lat swej aktywności fonograficznej para ta dała się poznać z wyjątkowo melodyjnego tech-house’u, który trafił na pięć winylowych dwunastocalówek oraz jeden album, opublikowanych nakładem niemieckiej wytwórni Stil Vor Talent.

Nowa płyta długogrająca HVOB ma w zamiarze wynieść projekt na wyższy poziom popularności. Dlatego jest to przedsięwzięcie multimedialne. Oprócz muzyki dostajemy bowiem również serię wideoklipów, które zostaną podczas występów duetu zamienione wraz z nagraniami z krążka w audiowizualną instalację, nad przygotowaniem której czuwa VJ Licherloch oraz artysta plastyk Clemens Wolf.

Nas tak naprawdę interesuje jednak przede wszystkim muzyka. HVOD oferuje na „Trialogu” zaskakująco przyjemną wersję minimalowego tech-house’u – kontrastującą kruchą i oszczędną rytmikę z melodyjnym śpiewem Anny Müller. Jej głos przypomina nieco charakterystyczny wokal Björk – jest cichy, wycofany, balansujący na granicy szeptu, emanujący smutkiem, lękiem i niepewnością. Dlatego choć w podkładzie pulsuje taneczny rytm – cała muzyka ma nostalgiczny ton.

Składają się na to również wyważone aranżacje Wallnera. Stosując się do typowej dla Kolonii metody tworzenia dźwięku, austriacki producent sięga głównie po falujące pochody basu, które wnoszą rozwibrowane akordy brzęczących klawiszy, uzupełnione tęsknymi partiami piano. Najlepszym utworem jest tutaj „Cool Melt” – który przy odpowiedniej promocji mógłby stać się autentycznym przebojem. Ciekawie wypada też chmurny „Azrael”, melancholijny „Clap Eyes” i oszczędny „Attention”.

Choć w miarę słuchania płyty, jej minimalizm sprawia, że poszczególne utwory wydają się być podobne do siebie, poruszający głos Müller za każdym razem odróżnia je jednak od siebie liniami melodycznymi. Bo choć muzyka HVOB tętni klubowym pulsem, dziesięć utworów z „Trialoga” to prostu piosenki. Ich głęboka emocjonalność sprawia, że wracamy do nich zaskakująco chętnie.

Stil Vor Talent 2015

www.stilvortalent.de

www.facebook.com/stilvortalent

www.facebook.com/HVOBMUSIC

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 4

  1. otton III

    To chyba jeden z najlepszych albumów w 2015!

  2. Wojtuś

    fajny melancholijny pop, do posluchania na sluchawki