Wpisz i kliknij enter

The Analog Roland Orchestra – Dinsync

Elektroniczna poezja w formie eterycznych miniatur.

Michał Matlak pochodzi z Polski – urodził się bowiem w 1984 roku w Bielsku Białej. Rodzice zmęczeni trudami życia w Peerelu wyjechali jednak z ojczyzny i chłopak wychowywał się już w niemieckim Chiemgau nad jeziorem Chiemsee. Ponieważ od małego wykazywał muzyczne zainteresowania, zapisano go na naukę gry na skrzypcach.

Dziesięć lat ćwiczeń na klasycznym instrumencie poszło na marne, kiedy Michał odkrył brzmienie analogowego syntezatora Korg MS20. Zachwycony wydobywanymi zeń dźwiękami, zaczął kolekcjonować automaty perkusyjne i klawiszowe maszyny wyprodukowane przez słynny koncern Roland Corporation. Dzisiaj ma już ponad trzydzieści instrumentów wyprodukowanych w latach 1977 – 1988.

Swoją pasję dla analogowych syntezatorów zrealizował na dwa sposoby. Wraz z podobnym mu fascynatem, Florianem Anwanderem, napisał książkę „R Is For Roland”, opisującą najsłynniejsze maszyny wyprodukowane przez firmę. Samodzielnie powołał z kolei do życia projekt The Analog Roland Orchestra, który zaczął z powodzeniem realizować klubową elektronikę. Do tej pory szyld ten firmuje piętnaście winylowych dwunastocalówek i znakomity album – „Home”. W trzy lata po jego premierze dostajemy nowy zestaw nagrań Matlaka – „Dinsync”.

Z jednej strony mamy tu świadectwo dawnych fascynacji artysty – przede wszystkim oldskulowy house o chicagowskiej proweniencji („202 Heroes”) i mroczne electro wywiedzione wprost z twórczości detroitowych weteranów („Safe!” i „Really?”). Z drugiej strony jednak po raz pierwszy niemiecki producent sięga po oniryczny IDM o breakowej pulsacji, przywołujący wspomnienie ilustracyjnych nagrań Boards Of Canada („Dinsyncer” i „On Scary Svalbald”). Wszystko to uzupełnia pastelowy ambient – przykrojony do formuły krótkich miniatur („If… Then” czy „Hoaxy”).

Urocza to kolekcja – ale nieco nazbyt skromna. Najlepiej wypadają tu pełnowymiarowe kompozycje w stylu house i electro, które z powodzeniem mogłyby się znaleźć na poprzednim albumie artysty. Ciekawią brzmią też eksperymenty z bajkowym IDM-em – choć właściwie można by je uznać na razie za szkice do poważniejszych, bardziej rozbudowanych nagrań. Nie dostajemy ich jednak tym razem – stąd i lekkie uczucie niedosytu po przesłuchaniu krążka.

Pressure Suit 2015

www.theanalogrolandorchestra.de

www.facebook.com/theanalogrolandorchestra

www.facebook.com/pressuresuitrecs







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
jędrek
jędrek
6 lat temu

zatem czekamy na trzeci elektro-idm-ambient to może być już naprawdę coś !!!

Polecamy