Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.

Christian Scott aTunde Adjuah – Ancestral Recall
Jarek Szczęsny:

Raróg zwyczajny.



Omar Souleyman – Bahdeni Nami

Omar Souleyman skacze na bitach Modeselektora!

Ten syryjski pieśniarz to prawdziwy naturszczyk. Zaczynał od śpiewania miłosnych wyznań podczas lokalnych wesel. Nie dzielił zapraszających – dlatego występował dla muzułmanów i chrześcijan, Irakijczyków, Kurdów i Asyryjczyków. Prywatnie nagrywane kasety z jego popisami sprawiły, że z czasem stał się w swym kraju prawdziwą gwiazdą.

Fenomen ten dostrzegli właściciele wytwórni Sublime Frequencies, specjalizującej się w wyszukiwaniu ciekawych postaci ze świata world music. W efekcie osiem lat temu na zachodnim rynku ukazała się kompilacja „Highway To Hassake (Folk And Pop Sounds Of Syria)”, dzięki której Omarem Souleymanem zachwycili się fani alternatywy. Od tamtego czasu syryjski pieśniarz zjeździł z występami cały świat.

Jego nowy album przeznaczony dla zachodnich słuchaczy to zestaw siedmiu nagrań, w realizacji których wzięli udział wzięci producenci z elektronicznej sceny. Nic w tym dziwnego – wszak muzyka Souleymana to hipnotyczne granie do tańca w najczystszej postaci. Tak też jest na płycie – i czy za nagranie bierze się Four Tet („Bahdeni Nami”), czy Gilles Peterson („Tawaalt El Gheba”), czy duet Modeselektor („Leil El Bareh” i „Enssa El Astab”), to wpływ producenta ogranicza się do pobicia etnicznych brzmień cyfrowym pulsem.

Tak naprawdę najważniejszy pozostaje tu Souleyman – który choć śpiewa miłosne wyznania, robi to w tak dziki sposób, że mamy wrażenie, iż z jest ust płyną… wściekłe tyrady polityczne. Podobnie grają występujący z nim syryjscy muzycy – obsługujący bağlamę Khaled Youssef oraz stojący za klawiszami Rizan Said. Brzęczące dźwięki wydobywane z ich instrumentów układają się w transowe kaskady, przypominające brzmienia rodem z europejskiego techno. Nic więc dziwnego, że finałowy remiks „Bahdeni Nami” w wykonaniu Legowelta z acidowymi efektami pasuje tu jak znalazł.

Nowy album Omara Souleymana to jednak przede wszystkim gratka dla wielbicieli muzyki etnicznej. Skromna ingerencja zachodnich producentów w muzykę syryjskiego artysty jest całkowicie zrozumiała, ale też nie wprowadza jej w jakiś nowy wymiar. Fanom elektroniki pozostaje jedynie wspominamy remiks Legowelta – który w efektowny sposób przerzuca most między Zachodem a Wschodem.

Monkeytown 2015

www.monkeytownrecords.com

www.facebook.com/MonkeytownBerlin

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.