BNNT – Middle West
Jarek Szczęsny:

Gorzka pigułka.

Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?



Joe McPhee – Solos: The Lost Tapes (1980-1981-1984)

Kontynuujemy wątek „Lato z jazzem”. Tym razem polecamy zagubione taśmy Joe McPhee.

Joe McPhee (ur. 1939 w Miami) to amerykański multiinstrumentalista, kompozytor, improwizator, konceptualista i teoretyk. Zaczął grać na trąbce w wieku ośmiu lat. Swoje umiejętności szkolił pod okiem własnego ojca, który też był trębaczem. Jazz tradycyjny poznał będąc członkiem wojskowego zespołu amerykańskiej armii, a dokładnie w trakcie ich pobytu w Niemczech. Z kolei w 1968 roku, odkrył muzykę Alberta Aylera, Johna Coltrane’a, Ornette’a Colemana i postanowił grać na saksofonie. Rok później wypuścił swoje pierwsze nagrania. Ważnym momentem w jego karierze było poznanie w 1981 roku kompozytorki, akordeonistki i pedagoga – Pauliny Oliveros, której teoria „głębokiego słuchania” mocno wpłynęła na rozwój McPhee. Muzyk rozszerzył swoje techniki instrumentalne i zaczął wykorzystywać elektronikę. Wówczas inspirował się również książką Edwarda de Bono – „Lateral Thinking: A Textbook of Creativity”. McPhee cały czas jest aktywnym twórcą, a jego dyskografia rozrosła się do kilkudziesięciu pozycji.

JOE McPHEE Solos

Joe McPhee – „Solos: The Lost Tapes (1980–1981–1984)” (2015 | Roaratorio)

Niedawno opisywałem archiwalne wydawnictwo duetu Joe McPhee & John Snyder – „To Be Continued” (Kye Records). Teraz czas na zagubione taśmy z lat 80. W 1976 roku McPhee opublikował płytę „Tenor”. W tamtym okresie artysta zaczął dużo eksperymentować z brzmieniem i formą, co potwierdza się na albumie „Solos: The Lost Tapes (1980–1981–1984)” wydanym na winylu przez amerykańską oficynę z Minneapolis – Roaratorio. Wytwórnia w swoim katalogu ma już kilka czarnych krążków sygnowanych nazwiskiem Joe McPhee. W ubiegłym roku ukazał się materiał projektu konstruKt & Joe McPhee, pt. „Babylon” (Roaratorio). Na „Solos: The Lost Tapes..” znalazły się cztery improwizowane kompozycje (piąty fragment to kilkuminutowy wywiad z McPhee, jakiego udzielił w 1981 roku w trakcie festiwalu New Music America). Longplay otwiera niesamowite „Wind Cycles” na saksofon tenorowy, gdzie free jazzowy wiatr krąży wokół swobodnej improwizacji (McPhee użył przeróżnych technik oddechowych), a dzikość i surowość tych partii jeszcze bardziej wzmaga napięcie. Swingujący temat w „The Redwood Rag” prowadzi nas do free jazzowe petardy „Ice Blue”. W „Voices” wiodą prym saksofon sopranowy i eksperymenty z elektroniką. Pytanie pozostaje otwarte: co jeszcze skrywają archiwa mistrza?

 

Oficjalna strona artysty »Strona Roaratorio »Słuchaj na Soundcloud »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.