Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.



Seabuckthorn

Twórczość Seabuckthorna to lektura obowiązkowa dla miłośników gitary akustycznej i fingerpickingu.

Andy Cartwright

Seabuckthorn to solowy projekt brytyjskiego gitarzysty Andy’ego Cartwrighta. Artysta wydaje swoje płyty od 2008 roku. Do tej pory opublikował sześć albumów. Tworzy w oparciu o brzmienie gitary rezofonicznej (6- i 12-strunowej), a także używa wielu efektów. W znakomity sposób łączy technikę fingerpickingu z otwartymi strojami i minimalistyczną elektroniką, która na całe szczęście nie jest dominującym składnikiem kompozycji Cartwrighta. Najważniejsze pozostają gitarowe melodie kojarzące się z mrocznymi zakątkami amerykańskich prerii, co też potwierdza jego tegoroczny longplay „They Haunted Most Thickly” (czerwiec 2015 | Bookmaker Records). Wielowarstwowe utwory Brytyjczyka są pieczołowicie przemyślane, gdzie psych-folk bliski Jamesa Blackshawa miesza się niekiedy z ambientową stylistyką, a z kolei takie połączenie przypomina mi dokonania Garetha Dicksona. Oczywiście, słychać u Seabuckthorna również wpływy Robbie’ego Basho, Michaela Chapmana, Jacka Rose’a czy Zaka Rilesa.

 

Strona Facebook Seabuckthorna »Słuchaj na Soundcloud »Profil na BandCamp »Strona Bookmaker Records »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze