Rhythm Baboon – W-Life
Bartek Woynicz:

Z Chicago do Gdańska.

Algiers – There Is No Year
Bartek Woynicz:

Misophonia, czyli 700 wersów wołania do ściany.

Leandro Fresco & Rafael Anton Irisarri – Una Presencia En La Brisa
Jarek Szczęsny:

Niepewność własnego słuchu.

Flaner Klespoza – Przygody i tajemnice
Jarek Szczęsny:

Debiut podwójny.

Max Andrzejewski’s Hütte – Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt
Łukasz Komła:

Robert Wyatt na ujazzowionym spacerze.

Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!



Esmerine – Lost Voices

Po dwuletniej przerwie Kanadyjczycy opublikowali nowy materiał.

Początki formacji z Montréalu sięgają 2001 roku, kiedy to perkusista Bruce Cawdron (Godspeed You! Black Emperor) i wiolonczelistka Rebecca Foon (Thee Silver Mt. Zion, Saltland) założyli grupę Esmerine (wówczas spotkali się przy okazji nagrywania płyty „Signs Reign Rebuilder” Set Fire To Flames). Obecnie w składzie Esmerine mamy też takich muzyków jak Jamie Thompson (The Unicorns, Islands, Little Scream), Brian Sanderson i Jeremi Roy.

Pierwszy swój longplay „If Only A Sweet Surrender To The Nights To Come Be True” (Madrona Records) wypuścili w 2003 roku. Dwa lata później pojawił się krążek „Aurora”. Oba wydawnictwa zostały znakomicie ocenione przez słuchaczy i krytyków. W 2008 roku zespół na jakiś czas zawiesił działalność, by powrócić po kilku latach z nowymi płytami.

Na tegorocznym albumie „Lost Voices” muzycy przypominają, że kiedyś używali gitar elektrycznych, więc jest ich o wiele więcej niż na ostatnich płytach. Oprócz tego słyszymy m.in. marimbę, wibrafon, wiolonczelę, perkusję, waltornię, kontrabas czy skrzypce. Rockowy minimalizm w idealny sposób zazębia się z klimatem muzyki filmowej w kapitalnym nagraniu „A River Runs Through This City”. Ten fragment może kojarzyć się twórczością Tied & Tickled Trio i June Of 44, choć najbliżej im do duńskiego Under Byen. Są też piękne momenty, kiedy dochodzą do głosu marimba i instrumenty smyczkowe/dęte („Pas Trop Pas Tropes”, „My Mamma Pinned A Rose On Me”, „Our Love We Sing”). Z kolei w utworze „19/14” pojawiły się math/post-rockowe ciągoty z okolic Tortoise. W dynamicznym „Funambule (deus pas de Serein)” zapachniało muzyką z różnych stron świata (tutaj wyraźnie zaznaczył swoją obecność sarod – instrument pochodzący z Indii).

„Lost Voices” nie jest jakąś oszałamiającą i odkrywczą płytą, zaś dziełem kilku świetnych fragmentów, dla których warto mieć ten album w swojej kolekcji.

16.10.2015 | Constellation Records

 

Strona Esmerine »Profil na Facebooku »Strona Constellation »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.