Jacaszek – Music For Film
Mateusz Piżyński:

To nie jest soundtrack, chociaż…

Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.



Meridian Brothers – Los Suicidas

Niedawno kolumbijska grupa opublikowała swój siódmy album.

Początki formacji Meridian Brothers sięgają roku 1998. W pierwszym okresie działalności był to solowy projekt Eblisa Álvareza (znany również z Chúpame El Dedo, Los Pirañas, Romperayo), ale z biegiem lat dołączyli do niego też inni muzycy: Maria Valencia (saksofon, klarnet, instrumenty perkusyjne, syntezator), Damian Ponce (perkusja), Cesar Quevedo (bas) i Alejandro Forero (elektronika, syntezator).

Trzon twórczości Meridian Brothers stanowią cumbia i vallenato. Oczywiście artyści na tym nie poprzestali i konsekwentnie oblepiają tradycyjne gatunki takimi formami jak minimal techno, electro, psychodelia, jazz czy noise. Znaczący zwrot w karierze Kolumbijczyków nastąpił w 2012 roku, kiedy to brytyjska oficyna Soundway (dowodzona przez Gillesa Petersona) wydała ich płytę „Desesperanza”. Później był materiał dla niemieckiej Staubgold – „Devoción (Works 2005 – 2011)”. W 2013 roku zespół wystąpił na festiwalu w Roskilde, zaś w ubiegłym roku wypuścili znakomity longplay „Salvadora Robot” (Soundway).

Na tegorocznym krążku „Los Suicidas” muzycy przygotowali osiem kompozycji, których powstanie zostało zainspirowane dorobkiem rodzimego artysty Jaime Llano Gonzáleza, wykonującego m.in. muzykę tradycyjną (pasillos, bambucos, cumbia) na organach Hammonda.

„Los Suicidas” to kolejny przykład wyjątkowej energii, jaka wypływa z członków Meridian Brothers, gdzie latynoamerykański folk, cumbię i vallenato stapiają w jedną niepowtarzalną całość. Uruchamiają swoisty rodzaj tańca, nabierający tempa w świetle psychodeliczno-tropikalno-eksperymentalnych reflektorów ustawionych pośród dzikiej i nieokiełznanej gęstwiny lasów namorzynowych. Warto przedrzeć się przez gąszcz dźwięków Meridian Brothers, aby poczuć ten tropikalny dreszcz emocji.

11.11.2015 | Soundway

 

Strona Meridian Brothers »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Soundway »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.