Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.

rRoxymore – Face To Phase
Paweł Gzyl:

Introwertyczne bity.

The Big YES! – The Big YES!
Łukasz Komła:

Free jazzowy wybuch!

HTRK – Venus In Leo
Maciej Kaczmarski:

Miłość w czasach zarazy.



Podsumowanie roku 2015 – Łukasz Komła (świat)

Wybrałem płyty, które trzeba po prostu znać i mieć.

Na początek mały bonus w postaci dwóch EP-ek. Resztę zestawiania ułożyłem w kolejności przypadkowej.

M.Takara & H-horz

M.Takara & H.Diaz – „toti” (Desmonta)

„Artyści zaprezentowali sześć niedługich kompozycji, w których mieszają wszelakie wpływy, od psychodelii, południowoamerykańskiego folku, plemiennego transu, improwizacji aż po elementy elektroniki i minimal music. „Toti” to jedna z najciekawszych EP-ek, na jaką w tym roku trafiłem.”

Pełna recenzja tutaj

47SOUL – „Shamstep” (wyd. własne)

„Był czas na brytyjski dubstep teraz wykluł się shamstep z Jordanii.” „Styl kwartetu 47SOUL przypomina nieustannie wybuchający wulkan…”

Pełna recenzja tutaj

Mute Forest

Mute Forest – „Deforestation” (Lost Tribe Sound)

„Liczy się szczerość i świeże spojrzenie. Te cechy z łatwością można odnaleźć w kompozycjach Mute Forest.”

Pełna recenzja tutaj

Denzel Huhn

Denzel + Huhn – Brom” (Oktaf)

„Myślę, że udało im się w jakimś stopniu rozszerzyć pojęcie dubu, a już na pewno wnieść wiele świeżości do basowych rejestrów.”

Pełna recenzja tutaj

The Necks

The Necks – „Vertigo” (Fish of Milk/ReR Megacorp | Northern Spy Records)

„The Necks w mistrzowski sposób dokonują uelastycznienia awangardy (robią to konsekwentnie od kilku dekad), sprawiają, iż free jazzowa ekspresja miesza się z swobodną improwizacją, elektronika z akustycznymi preparacjami, a przy tym Australijczycy są jak żywe projektory filmowe, wypuszczające z siebie każdorazowo obraz pozbawiony monotonii i rutyniarstwa.”

Pełna recenzja tutaj

Romperayo

Romperayo – „Romperayo” (Discrepant)

„Album Romperayo to kolejny dowód na to, że eksperymentalne źródło świeżych i pomysłodajnych dźwięków wcale nie musi znajdować się w Europie, tym bardziej w Berlinie. Stawiam na Bogotę!”

Pełna recenzja tutaj

Stein Urheim & Mari Kvien Brunvoll

Stein Urheim & Mari Kvien Brunvoll – „For Individuals Facing The Terror Of Cosmic Loneliness” (Jazzland)

„Kompozycje Steina Urheima i Mari Kvien Brunvoll mienią się wieloma kolorami, a przy tym nie mają nic wspólnego z cukierkową otoczką, słodkimi tekścikami i szablonowymi formami. To tak jakby jakaś niewidzialna siła dała im energię do stworzenia tych kosmicznych utworów.”

Pełna recenzja tutaj

xerrox3_vinyl_cover

Alva Noto – „Xerrox vol.3” (Raster-Noton)

„Odnoszę wrażenie, że w ostatnich latach coraz trudniej trafić na ambientową płytę, która naprawdę jest czymś więcej niż tylko banalnym wypełniaczem, wykrzywionym muzakiem czy zubożałym tłem do kwadratowych wizualizacji (…). Jego materiał pozwala przypomnieć sobie o najlepszych czasach tego gatunku.”

Pełna recenzja tutaj

Sufjan Stevens

Sufjan Stevens – „Carrie & Lowell” (Asthmatic Kitty)

„Carrie & Lowell” to jedna z najbardziej wzruszających płyt tego roku!”

Pełna recenzja tutaj

Abram Shook

Abram Shook – „Landscape Dream” (Western Vinyl)

„Landscape Dream” to przepiękna mieszanka tropicaliów, afrykańskich rytmów, przybrudzonego rocka, elektroniki i psychodelii. Całość rozświetla ciepła, analogowa produkcja iście z lat 70.”

Pełna recenzja tutaj

Peder Mannerfelt

Peder Mannerfelt – „The Swedish Congo Record” (Archives Intérieures)

„Mannerfelt w kapitalny sposób uporał się z nietuzinkowymi rytmami Afrykańczyków, władając je w swoją elektroniczną protezę, po czym rozpoczął naukę chodzenia przy pomocy syntezatorów. Od teraz możemy mówić o szwedzkim Kongu i to bez kolonialnych skojarzeń.”

Pełna recenzja tutaj

Jim O’Rourke

Jim O’Rourke – „Simple Songs” (Drag City)

„Amerykanin jednak bardziej zaskoczył tym, że skręcił w stronę tak często opluwanego i wyśmiewanego gatunku, jakim jest prog-rock. Tym samym O’Rourke udowodnił, że nie interesują go aktualne trendy, mody i jednosezonowe klejenie beatów.”

Pełna recenzja tutaj

Mbongwana Star

Mbongwana Star – „From Kinshasa” (World Circuit Records)

„Système D przechodzi w system K, w rewolucję, której nie zobaczysz w telewizji, a przynajmniej w najbliższym czasie. Ale nie bądź głupi i nie przegap tego!”

Pełna recenzja tutaj

Møster

Møster! – „When You Cut Into The Present” (Hubro)

„Słychać, iż muzycy coraz lepiej czują się w swoim towarzystwie, poza tym ujednolicili brzmienie oraz grają z niebywałym luzem i feelingiem.”

Pełna recenzja tutaj

Alan Bishop & A Trio

Alan Bishop & A Trio – „Burj Al Imam” (Annihaya)

„Na tą niezwykłą płytę złożyło się pięć kompozycji, z czego kilka z nich to luźne interpretacje nagrań z wczesnego okresu Sun City Girls.”

Pełna recenzja tutaj

Nick Grey

Nick Grey & The Random Orchestra – „Breaker of Ships” (Milk & Moon Recordings)

„Okazuje się, że Grey to taki cichy wizjoner, skromny artysta mówiący oryginalnym językiem.”

Pełna recenzja tutaj

David Rothenberg & Korhan Erel

David Rothenberg & Korhan Erel – „Berlin Bülbül” (Gruenrekorder/Terra Nova Music)

„Na „Berlin Bülbül” noise’owo-glitchowy kalejdoskop uzyskany przez Korhana w fascynujący sposób zazębia się z improwizującym klarnetem Rothenberga i wyrazistym śpiewem słowika.”

Pełna recenzja tutaj

2062_cascade_sleeve3

William Basinski – „Cascade” (2062)

„Muzyka Basinskiego – jak zawsze – odcina się od agresywnej, nastawionej na sukces oraz sprzedaż otoczki show biznesu i nie szuka na siłę poklasku wśród elity niezalowców.”

Pełna recenzja tutaj

Skip-Die

Skip&Die – „Cosmic Serpents” (Crammed Discs)

„Naprawdę ciężko jest znaleźć słabe punkty na „Cosmic Serpents”. Zresztą sami sprawdźcie.

Pełna recenzja tutaj

Midaircondo

Midaircondo – „IV” (Twin Seed Recordings)

„Nie wiem czy longplay „IV” pojawi się wśród najważniejszych podsumowań tego roku, co oczywiście jest mało ważne, ale wiem jedno, że warto sięgnąć po materiał Midaircondo choćby dlatego, że to nie jest schematyczna, gładka i jednokierunkowa jazda pod prąd, jakich wiele, lecz eskapada po dźwiękowych wertepach i wydmach.”

Pełna recenzja tutaj

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarzy 10

  1. adamashnova

    Pańskie recenzje traktuję jak literaturę obowiązkową a podsumowanie to odsłuchałem od deski do deski…Dziękuję za takie smaczki ♪♪♪ np.David Rothenberg & Korhan Erel albo Denzel + Huhn no bomba!

    • Łukasz Komła

      Cóż mogę powiedzieć, jest mi bardzo miło. Dziękuję i pozdrawiam!

  2. Aga

    Świetne podsumowanie. Czekam na pana kolejne odkrycia. Pozdrawiam.

  3. Kuba

    I ja wchodzę na ten serwis głównie dla Pana. Dzięki za świetną robotę i masę inspiracji 🙂

  4. Mirek

    Czytam Cię chłopie stale!Kawał dobrej nuty sprzedajesz serduchem.Pozdrawiam i jeszcze więcej energii życzę.

  5. Kamil

    A ja głupi myślałem, że to ja jestem największym muzycznym hipsterem. Szacun Panie Łukaszu. Podejrzewam, że taki zestaw poza Panem nie jest w stanie nikt powielić! Pozdrawiam!

    • Łukasz Komła

      Dziękuję :). Dodałem jeszcze jedną pozycję, nie wiem jakim cudem ją przeoczyłem, mam na myśli świetny album norweskiego zespołu Møster! z Hubro. Pozdrawiam!