Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.



Kobosil – We Grow, You Decline

Ma zaledwie 25 lat – a już wszyscy o nim mówią.

Kobosil zadebiutował jako zupełnie nikomu nieznany producent trzy lata temu za sprawą zaskakująco udanego remiksu „Silo” duetu Barker & Baumecker. Nic więc dziwnego, że od razu trafił pod opiekę Ostgut Ton, dla której to wytwórni zrealizował w kolejnych miesiącach dwie winylowe dwunastocalówki. W parze z tym sukcesem poszło docenienie zdolności didżejskich młodego twórcy z Berlina, co objawiło się w powierzeniu mu roli rezydenta w słynnym klubie Berghain.

Debiutancki album Kobosila odsłania nieco inne oblicze jego muzyki. To już nie tylko klasyczne techno killery, jak te publikowane przez Ostgut Ton, MDR czy RK – ale zdecydowanie bardziej rozbudowane i zróżnicowane kompozycje. Wynika to niewątpliwie z dźwiękowych poszukiwań artysty, które zwiodły go na dalekie terytoria klasycznego industrialu, ale też nowoczesnego noise’u i musique concrete. Jak to wypada w przełożeniu na konkretne utwory?

Zestaw otwiera w klimatyczny sposób „Telling The Truth” – kosmiczne intro wpisujące tajemniczo kumkające klawisze w trance’owe arpeggio. Umieszczony tuż po tym „To See The Land” to już techno, ale niesione spowolnionym pulsem, na który nakładają się niepokojące głosy. W „Reflection” zdubowany bit zostaje cofnięty w daleki tył – a na pierwszy plan wydobywają się żałobnie zawodzące syntezatory.

„The Exploring Mountain” i „Aim For Target” skręcają w stronę minimalu z końca minionej dekady. W pierwszym nagraniu stłumiony podkład rytmiczny uzupełniają plemienne perkusjonalia i dochodzące z oddali złowieszcze dźwięki kościelnych dzwonów, a w drugim – soundtrackowe pasaże strzelistych klawiszy o horrorowym rodowodzie. Groźny nastrój potęguje umieszczone tuż obok „The Living Ritual” – zwaliste techno o twardych bitach i acidowych deformacjach.

Druga część zestawu ma jeszcze bardziej niekonwencjonalny charakter. „When I Speak” uderza rozwibrowanymi akordami rodem z EBM, ale pozbawionymi konkretnego rytmu. Zamiast niego słychać tu posępne głosy przetworzone na industrialną modłę. W „Eihwaz” dostajemy powoli wijący się dron, który podszywa klawiszowa pulsacja nadająca całości nieustępliwy ton. Segment ten puentuje „While The Stars Be Not Darkened” – pochmurna miniatura przywodzą na myśl nie tylko tytułem dawne produkcje Lustmorda.

Na zakończenie zestawu Kobosil wraca jednak znów do techno. „You Answered With Love” to najmocniejsza kompozycja na płycie – hipnotyczny killer niosący ze sobą niepokojąco przetworzony szept, otoczony przemysłowymi efektami. Więcej światła wnosi dopiero „They Looked On” – wiodąc w niespiesznym rytmie w stronę roziskrzonej feerii epickich syntezatorów w stylu kosmische musik.

„We Grow, You Decline” zaskakuje swym nieoczywistym brzmieniem. Niemiecki producent unika mocnych podkładów, stawiając nie na klubową energię, a raczej na budowanie sugestywnego nastroju. Stąd ta gęsta i chmurna elektronika, która odsyła nas w stronę jednoznacznie gotyckich inspiracji. Świetnie wpasowuje się to wszystko w nowy wizerunek współczesnego techno – jako muzyki o niejednoznacznym charakterze i niejednoznacznym przesłaniu.

Ostgut Ton 2016

www.ostgut.de/label

www.facebook.com/Ostgut.Ton.OFFICIAL

www.facebook.com/kobosil

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.