Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.



X – Kontra-Musik Compilation

Eksperymenty eksperymentami, ale nie ma to jak mękki house.

W ciągu dziesięciu lat swej działalności szwedzka wytwórnia Kontra-Musik dała się poznać z różnorodnej muzyki. Ale taka jest filozofia wydawnicza jej założyciela i właściciela – Ulfa Erikssona. Dokładnie odzwierciedla ją wydana z okazji jubileuszu tłoczni sztandarowa kompilacja – zatytułowana po prostu „X”.

Najpierw dostajemy egzotyczny tribal – „Weggepuutscht” tria The Durian Brothers, w skład którego wchodzi Stefan Schwander (czyli Harmonious Thelonious). Blisko dokonań artystów z Raster Noton przefiltrowanych przez acidowe brzmienia lokuje się „202/202/303/303/606” projektu TM404 dowodzonego przez Andreasa Tilliandera. Pseudonimem Mokira szwedzki producent firmuje z kolei „Time Track” – podrasowane na dubową modłę przez remiks Silent Servanta chmurne techno.

Duet Fishermen stawia w „Black Haze” na podobnie oniryczny nastrój – choć podbity bardziej połamanym podkładem rytmicznym. W dwóch następnych nagraniach cofamy się do połowy lat 80. „Belive And Receive” Luke’a Hessa i „666” tria Frak to mechaniczne electro – z czego pierwszy utwór jest wymodelowany na dubową, a drugi na industrialną modłę. I na tym kończy się kalejdoskop dźwiękowej różnorodności twórczości artystów z Kontra-Musik.

Druga część zestawu to już bowiem sam miód na serce wielbicieli organicznego deep house’u. Segment ten rozpoczyna „Foccacina” projektu Mass Prod. Hipnotyczne nagranie pod palcami Jus Eda nabiera melodyjnego tonu egzotycznego afro-beatu – ze względu na plemienne conga i płynne klawisze. Jason Fine w „Workin’ It Out” serwuje klubowego killera, splatając jego refren z… ptasich sampli.

„Brevet Hem” w wykonaniu Jansson & Alter przypomina epickie disco, jakie kiedyś serwował Luomo. Na mocniej połamane rytmy stawia w „Half” Jason Fine przy remikserskim wsparciu Antona Zapa. Całość wieńczy znakomity „Masagerutin 1” Gunnara Jonssona z tęskną partią Rhodesa.

Może i Ulf Eriksson stawia na eklektyzm oferty swej wytwórni, wspierając weteranów z Frak czy freaków z The Durian Brothers, od kilku lat siłą Kontra-Musik jest jednak właśnie wysmakowana muzyka klubowa, jaką dostajemy w drugiej części kolekcji za sprawą speców od łączenia house’owej rytmiki z nostalgicznymi klimatem. Ale to właśnie dzięki ich sukcesom szwedzka tłocznia może sobie pozwolić również na eksperymenty. Czyż to nie sensowna taktyka?

Kontra-Musik 2016

www.kontra-musik.com

www.facebook.com/kontramusik

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.