Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.

Rhythm Baboon – W-Life
Bartek Woynicz:

Z Chicago do Gdańska.

Algiers – There Is No Year
Bartek Woynicz:

Misophonia, czyli 700 wersów wołania do ściany.

Leandro Fresco & Rafael Anton Irisarri – Una Presencia En La Brisa
Jarek Szczęsny:

Niepewność własnego słuchu.

Flaner Klespoza – Przygody i tajemnice
Jarek Szczęsny:

Debiut podwójny.

Max Andrzejewski’s Hütte – Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt
Łukasz Komła:

Robert Wyatt na ujazzowionym spacerze.

Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.



Tapes and Topographies | Samoyed

Sprawdźcie dwa bardzo ciekawe ambientowo-eksperymentalne projekty.

soft decibels

Tapes and Topographies – „Soft Decibels” (01.04.2016 | Simulacra Records)

Tapes and Topographies to solowe przedsięwzięcie Amerykanina Todda Gautreau mieszkającego w Dallas. Zapewne kojarzycie jego inne projekty – czyli Sonogram, zespół Tear Ceremony (okolice elektroniki i industrialu) działający w latach 90. oraz indie-rockową formację Crushed Stars. Ten trzeci band działa do dzisiaj. Ostatnich ich album „Farewell Young Lovers” pochodzi z 2013 roku. Tutaj przeczytacie wywiad z Gautreau’em na temat tego krążka.

Ambientowe oblicze Todda jako Tapes and Topographies zachwyci miłośników labelu 12k, Taylora Deupree czy Lawrence’a Englisha. Przypomnę, że pierwszy album tego projektu ukazał się w 2014 roku. Tegoroczny „Soft Decibels” to ponad 40-minutowy materiał wypełniony delikatnymi dronami, mikrodźwiękami i organicznym ambientem w postaci gitarowych kolaży. Aż dziwię się, że nagrania Todda Gautreau nie są częścią katalogu jakieś konkretnej oficyny, choćby dlatego, że jego muzyka nie ma nic wspólnego z polukrowanym i przeestetyzowanym mdłym ambientem.

Samoyed

Samoyed – Always From This Point” (08.04.2016 | Flask)

Szkocki artysta Andrew Samoyed zadebiutował w 2007 roku płytą „Always From This Point”. Po kilku latach ukazał się jego drugi longplay „Her Honey Dripping Behind” (2012). Z kolei pod koniec 2015 roku Samoyed opublikował winylowe wydawnictwo „Saturday”.

„Always From This Point” to ponad godzinny ambientowy dryf z domieszką cyfrowego noise’u, glitchu i dronów. Jednak największe wrażenie robią te fragmenty, w których stykamy się z głębokim i organicznym ambientem. A jest ich sporo na tej kasecie, choćby „Simmer Lunt”, „Making Snow”, świetny „Alba” czy odstające od całości, zrytmizowane „Fir”.

Strona Facebook Samoyed »

*Na zdjęciu: Samoyed

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.