Wpisz i kliknij enter

Ocoeur – Reversed

Rękopis znaleziony w Zaragozie.

Czwarty album Francka Zaragozy znamionuje odejście belgijskiego producenta od estetyki trzeszczącego idm-u i rytmicznego techno na rzecz bardziej kameralnych brzmień spod znaku tak zwanego modern classical, ujętych jednak w ramy elektroniki. Zderzenie brzmień syntetycznych z organicznymi wypada nad wyraz udanie.

Dominującym instrumentem na „Reversed” jest fortepian, którego melancholijne partie spowijają kompozycje niczym żałobny kir. Sporo tu również przejmujących partii instrumentów smyczkowych, onirycznych dzwonków, ambientowych podkładów, glitchowych trzasków i subtelnych nagrań terenowych.

W cudownej urody utworach „Timeless”, „Progression” i „Reverse Yourself” pojawia się miarowa, klikająca rytmika, ale daleko tym kompozycjom do muzyki tanecznej w tradycyjnym rozumieniu tego słowa – znacznie bliżej natomiast do podniosłego geniuszu Murcofa, którego trzech pierwszych płyt do dziś słucha się z ogromną fascynacją.

To album skierowany do miłośników Nilsa Frahma, Olafura Arnaldsa i płyty „Solaris” Bena Frosta i Daniela Bjarnasona. Podobnie jak ta ostatnia pozycja, „Reversed” mogłaby z powodzeniem funkcjonować jako alternatywny soundtrack do filmu na podstawie powieści Lema. Bardzo to piękne i równie smutne.

n5MD | 2016







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy