Aleksandra Słyż – Human Glory
Jarek Szczęsny:

Potrzebna propaganda.

The Primitive Painter – The Primitive Painter
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy klejnot z dawnej epoki.

DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who know”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.



modern classical

Grzegorz Bojanek, Wake Up, Pruski, Adam Oko

Grzegorz Bojanek – Looking for Hope

Najnowszy singiel „weterana” polskiego ambientu, jak często mówi się o Grzegorzu Bojanku, ukazał się na początku maja na Bandcampie artysty, który wskazał, że tą krótką ambientową kompozycję stworzył w najtrudniejszych dla siebie chwilach izolacji, kiedy tracił i szukał na nowo nadziei. Tytuł utworu rzeczywiście dobrze oddaje te poszukiwania, zaszyte też brzmieniu. Kryje się w nim szereg stanów i emocji: wzruszenia, bezbronności, lęku i obaw. Jest tam też jednak miejsce na tytułową nadzieję, której szukanie, choć bywa trudne w ostatnim czasie, wydaje się niezwykle potrzebne. W tym kontekście nieco żałuję, że utwór nie jest dłuższy. Taki „loop nadziei” dla wielu mógłby być sporym wsparciem. Z drugiej strony, to nie koniec singla, bo G. Bojanek dołożył do niego jeszcze utwór „Languor”, skomponowany kilka lat temu. Warto sprawdzić, jak zawsze zresztą w przypadku nagrań G. Bojanka.

Wake Up – Somewhere In An Untold Fairy Tale EP

Debiutancka EP-ka krakowskiego producenta Wake Up, pod którym tworzy Witkacy Ryciowski, to swoista terapeutyczna sesja, na którą składają się dwa nagrania – „Agri” i „Ungi”. Tytuły utworów zaczerpnięte zostały z pierwszych słów wypowiadanych przez syna artysty. Terapeutyczne brzmienie ambientu tworzonego przez Wake Up z jednej strony wynika z jego osobistych doświadczeń, jako nauczyciela pracującego z uczniami autystycznymi w krakowskim Centrum Autyzmu i Całościowych Zaburzeń Rozwojowych, a z drugiej – z wyraźnego nawiązania do ambientowych tradycji Japonii. W „Agri” Wake Up łączy dyskretne dźwięki dzwonków, bębenków i innych japońsko brzmiących „przeszkadzajek” z mistyczną melodyką modern classical, dronów i delikatnych synthów. Z tego hipnotycznego świata przenosimy się do drugiego – kojącego, jaki znajdujemy w utworze „Unge”. Oparty jest o błogie padowe frazy okraszone dzwonkami i efektami uwalniającymi skojarzenia ze spokojnymi falami, rozmywającymi się na brzegu najdalszej wysepki w nieodkrytym Archipelagu Nadziei. Polecam wybrać się w tą ciepłą podróż.

Pruski – Home Diaries 005: I Need Space

„I Need Space” – ponad 23-minutowa kompozycja Pawła Pruskiego, która została opublikowana przez brytyjską oficynę Whitelabrecs, jako 5. część serii „Home Diaries”. W jej ramach wytwórnia publikowała nagrania różnych artystów, będące wynikiem ich doświadczeń i emocji, z jakimi mierzyli się podczas lockdownu. Do dziś ukazało się 16 muzycznych dzienników domowych (wszystkie znajdziecie na Bandcampie – link). W „I Need Space” Paweł Pruski eksperymentuje dryfując między dronowym ambientem i harmonijnymi, melodyjnymi frazami. Kontrastując te rozbieżne stylistyki artysta uchwycił paradoks pandemicznej rzeczywistości – odgórny nakaz izolacji i zamknięcia, budzący sporo miejsca na czas sam na sam, gryzący się jednak z ludzką potrzebą wolności i przestrzeni. „I Need Space”, podobnie jak wcześniej wymienione wydawnictwa, daje jednak sporo ukojenia w tej sytuacji. A to przecież jedna z najistotniejszych cech gatunku, jakim jest ambient.

Adam Oko – Diet Of Germs

EP-ka „Diet Of Germs” brytyjskiego producenta Adama Oko to skrócona wersja jego albumu o tym samym tytule, który ukazał się pierwotnie na kasecie w 2014 r. EP-ka opublikowana została nakładem Second Circle, oficyny należącej do holenderskiej wytwórni Music From Memory. Całość otwiera ambientowo – new-age’owa kompozycja „The Burrow”, przypominająca momentami klimat nagrań z serii Baltic Beat autorstwa B. Kruczyńskiego. Kolejny, samplowany „Suketo” to zaskakujące przejście od wyrazistego brzmienia new-age do przyjemnych bassów i breaków, które obfitują też w dwóch pozostałych kompozycjach: „Legs Akimbo” i tytułowym „Diet Of Germs”. To wszystko miesza się z elementami synthów, modern classical czy downtempo, pozwalając na sporo relaksu i ożywionej radości. Tak jakby słońce w końcu wyszło na pierwszy plan nieba, które dotychczas było ciągle zachmurzone. Można się tym pocieszyć.

***

Rafael Anton Irisarri – Peripeteia

Ambient wagi ciężkiej. Czytaj dalej »

Zguba – Pomór

Nieustający marsz kostuchy. Czytaj dalej »

Olga Wojciechowska / Multicast Dynamics / Normal Bias / Joachim Spieth

Zima 2019/2020, której w istocie nie było, kończy się globalnym strachem co do pandemii i powszechną izolacją społeczną. Nikt nie wie co się dalej wydarzy, choć bez wątpienia będzie to czas weryfikacji wielu założeń i poglądów, które przez ostatnie lata zdominowały życie społeczne, jak i osobistej refleksji. Oby przyniosły coś dobrego i oby nie okazało się, że na opanowanie dzisiejszych problemów jest za późno. Czekając na to, co przyniesie jutro, zachęcam Was do przysłuchania się trzem około ambientowym płytom, które ukazały się w ostatnich miesiącach oraz jednej, której publikacja planowana jest na kwiecień. Każda z nich przyda się teraz jak i w najbliższym czasie. Być może w ogóle muzyka w swojej istocie, tak jak każda inna sztuka i obcowanie z nią (nimi) będzie teraz na wagę złota, by nie zwariować w niepewności. Zapraszam, oderwijcie się od bieżącej codzienności mając jednak na uwadze, że będzie trzeba do niej wrócić. Dzięki poniżej opisanym płytom powrót do niej może jednak zyskać zupełnie nowy wymiar.

Czytaj dalej »

Leandro Fresco & Rafael Anton Irisarri – Una Presencia En La Brisa

Niepewność własnego słuchu. Czytaj dalej »

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”

Ambientowe nowości z Ninja Tune
Czytaj dalej »

Jeff Mills, Kali Malone oraz Félicia Atkinson

Gra na długość. Czytaj dalej »

Julia Kent – Temporal

Hipnotyzowanie słuchacza. Czytaj dalej »

Bendik Giske – Surrender

Zagwozdka. Czytaj dalej »

Sarah Louise, Ola Szmidt oraz Olga Wojciechowska

Koniec ociągania się. Czytaj dalej »

Nils Frahm także w Katowicach

Ikona nurtu modern classical już 26 listopada wystąpi w katowickim NOSPR-ze.  Czytaj dalej »

Murcof – Lost In Time

危機

28 września nakładem włoskiej wytwórni Glacial Movements, specjalizującej się w ambientowych brzmieniach, światło dzienne ujrzał album Murcofa „Lost In Time”. Wydawnictwo stanowi ścieżkę dźwiękową do obrazu Patricka Bernatcheza o tym samym tytule. Ścieżka została skomponowana pierwotnie przez Murcofa w 2014 r. i stanowi połączenie z Wariacjami Goldbergowskimi J. S. Bacha, wykonywanymi przez chór Les Petits Chanteurs du Mont-Royal. Na „Lost In Time” składa się trzynaście utworów skomponowanych wcześniej jako soundtrack do filmu oraz utwór czternasty, przygotowany specjalnie na wydanie dla Glacial Movements.

Czytaj dalej »

Koncert Nilsa Frahma w Warszawie

27 listopada w warszawskim klubie Stodoła odbędzie się koncert niemieckiego kompozytora, pianisty i producenta Nilsa Frahma, jednego z najbardziej znanych aktualnie twórców nurtu modern classical. Artysta przyjedzie do Warszawy na zaproszenie agencji Go Ahead.

Nils Frahm urodził się w 1982 r. w Hamburgu i od dziecka jego wychowanie i nauka ukierunkowane były na muzykę. Jego nauczycielem gry na pianinie był ponoć uczeń protegowanego samego Piotra Czajkowskiego, który zdarzyło się, że był akurat sąsiadem rodziny Frahmów. W 2005 r. ukazał się jego pierwszy album studyjny – „Streichelfisch”. W 2006 r. Nils Frahm przeprowadził się do Berlina, gdzie zaczął rozwijać swoje umiejętności techniczne z zakresu elektronicznego tworzenia muzyki.

Od tamtej pory Frahm opublikował kilkanaście albumów i EP-ek oraz wziął udział w wielu projektach. Jednym z najbardziej znanych są wspólne wydawnictwa z Ólafurem Arnaldsem z duetu Kiasmos, których drogi spotkały się w wytwórni Erased Tapes, z którą artyści są związani od lat. Frahm pojawił się również gościnnie na albumie „The Mountain Will Fall” DJa Shadow – w utworze „Bergschrund”.

Ostatnim studyjnym albumem Nilsa Frahma jest bardzo dojrzała i poruszająca płyta „All Melody”, która została opublikowana w tym roku. Recenzję „All Melody” autorstwa Jarka Szczęsnego znajdziecie oczywiście na Nowamuzyka.pl – link.

Warszawski koncert Nilsa Frahma odbędzie się w ramach trasy promującej ostatnie wydawnictwo „All Melody”. Zapraszamy Was serdecznie na to wydarzenie. Jesteśmy przekonani, że warszawski koncert artysty będzie niesamowitym przeżyciem. M.in. z uwagi na podejście Nilsa Frahma do muzyki i tego jak artysta postrzega jej wpływ na odbiorcę. W wywiadzie udzielonym w 2013 r. portalowi The Quietus, Nils Frahm powiedział:

„I’m interested in how human beings react in certain situations, and what music does to people’s emotions. How we can change people’s attitudes with tones. After I’ve played a good concert, people leave the room happy. This is something we can give back to the world. When people feel down and like it’s all going to shit, at least we can give them some music and change their attitude so people don’t think it’s all shit… That’s my religion.”

***

Bilety na warszawski koncert Nilsa Frahma znajdziecie na: www.go-ahead.pl, www.ebilet.pl oraz w sklepach sieci Empik, Media Markt, Saturn, w kasach Klubu Stodoła oraz na www.stodola.pl.

Bilety kolekcjonerskie możecie nabyć przez www.biletomat.pl, www.ticketmaster.pl i www.ticketclub.pl.

Wszelkie dalsze szczegóły koncertu Nilsa Frahma w Warszawie zebrane zostały na Facebooku, w dedykowanym temu wydarzeniu – link.

Nowamuzyka.pl poleca!

Szczegóły warszawskiego koncertu Nilsa Frahma na Facebooku » Oficjalna strona internetowa Nilsa Frahma » Profil Nilsa Frahma na Facebooku »

Tomasz Mreńca – Peak (+konkurs CD)

Przestrzenny podmuch chłodu. Czytaj dalej »

Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn – Behind Your Eyelids

Muzyka, która przypomina o pierwotności oddechu.

Niedawno opublikowany album projektu Szymona Nidzworskiego z udziałem Andrzeja Seweryna, zatytułowany „Behind Your Eyelids”, to jedno z przyjemniejszych muzycznych doznań jakie zdarzyło mi się przeżyć w ostatnim czasie. Muzyczna głębia zaszyta w spokojnych melodiach, jakie trafiły na ten album, zgodnie z przesłaniem artystów pod przewodnictwem młodego polskiego saksofonisty i kompozytora, pozwala złapać oddech. Po kilku dźwiękach muzyka Nidzworskiego sama zatrzymuje uwagę słuchacza, kierując ją ku refleksji.

Czytaj dalej »

Bartosz Dziadosz & Tomasz Mreńca – „Black Lake”

Wnikliwy dialog dwóch, pokrewnych składowych albumu „Black Lake” to jeden z najbardziej interesujących ambientowych projektów tego roku.
Czytaj dalej »

Immortal Onion – Ocelot of Salvation

Wielowarstwowa cebula. Czytaj dalej »

Jean-Michel Blais & CFCF – Cascades

Jeśli szukasz albumu który ukoi nerwy i pozytywnie nastroi – to właśnie go znalazłeś.

Czytaj dalej »

Francesco Tristano – Surface Tension

Mistrz i uczeń. Ale kto lepszy?

Czytaj dalej »

Ocoeur – Reversed

Rękopis znaleziony w Zaragozie. Czytaj dalej »