Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.

Apparat – Capri-Revolution (Soundtrack)
Mateusz Piżyński:

Pierwsza odsłona serii muzyki filmowej Saschy Ringa.

Grischa Lichtenberger – KAMILHAN; il y a péril en la demeure
Paweł Gzyl:

Chrzęszczące ballady.

KeiyaA – Forever Ya Girl
Jarek Szczęsny:

Niepasujące do siebie puzzle.

Atom™ & Jacek Sienkiewicz – Stal
Jarek Szczęsny:

Gotujące się chemikalia.

Kush K – Lotophagi
Łukasz Komła:

Zjadacze lotosu.

Wodorosty – Natura ślepca
Jarek Szczęsny:

Wychłodzona nieustępliwość.

Korzeniecka, Rucki – 2 x perkusja
Jarek Szczęsny:

Nieoczekiwany splot pałeczek i bębnów.



JK Flesh – Rise Above

Dźwiękowa miazga.

Justin Broadrick ma za sobą ponad trzy dekady tworzenia ekstremalnej muzyki. Zaczynał z pionierami grind core’a – Napalm Death – by potem zwrócić się w stronę industrialnego metalu wchodząc w skład Godflesh. Interesował go jednak nie tylko rock – bo na początku lat 90. zafascynowany dubem i hip-hopem powołał do życia dwa elektroniczne projekty – Techno Animal i Sidewinder. Ostatnimi laty zwrócił się jednak mocno w stronę shoegaze’u – czego dowodem jego dokonania pod szyldem Jesu.

Mając wielu fanów wśród luminarzy współczesnego techno i ambientu, z czasem przypomniał sobie również o swych eksperymentach z syntetycznymi brzmieniami. Efektem tego stał się projekt JK Flesh, który zadebiutował cztery lata temu mocno jeszcze nasyconą metalowymi dźwiękami płytą „Posthuman”. Bardziej zanurzone w noise’owych preparacjach okazały się kolejne wydawnictwa firmowane tą nazwą – wydane przez tak znane na elektronicznej scenie wytwórnie jak Hospital Prodcutions i Downwards.

Podsumowaniem tej muzycznej peregrynacji projektu JK Flesh jest jego nowy album. „Rise Above” zawiera osiem nagrań, które łączą wszystkie dotychczasowe fascynacje Broadricka z kręgu elektroniki. Poszczególne kompozycje osadzone są bowiem na ciężkim i ospałym pulsie wywiedzionym z techno, a towarzyszą im dubowe linie basu oraz nakładające się na siebie fale toksycznego noise’u. Jedynie od czasu do czasu zza tej gęstej tkanki dźwięków przebijają się echa IDM-owych klawiszy, acidowe loopy, czy psychodeliczne syntezatory.

Każdy, kto dorastał w latach 80., kiedy słyszy zbitkę słów „Rise Above”, od razu ma w uszach wrzaskliwy refren utworu grupy Black Flag pod takim właśnie tytułem. Być może nie bez przyczyny Justin Broadrick dał taki tytuł nowej płycie JK Flesh. Wściekła energia hard core punkowego hymnu sprzed ponad trzech dekad zamienia się tutaj na miażdżący wszystko na swej drodze walec zwalistych dźwięków. Przesłanie jest jednak takie samo: „FTW”.

Electric DeLuxe 2016

www.electricdeluxe.net

www.jkflesh.bandcamp.com

www.facebook.com/edlxr

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.