Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.



flatsound

Amerykański songwriter, artysta dźwiękowy i poeta niezmiennie hipnotyzuje swoją muzyką.

Flatsound to solowy projekt Kalifornijczyka Mitcha Wellinga. W 2013 roku pisałem o jego wyjątkowej kasecie pt. „Sleep” (recenzja), na której słychać wpływy Marka Kozelka i Vica Chesnutta, a z drugiej strony pojawił się ciekawy ambient spod znaku René Margraffa (aka Pillowdiver). Od tamtej pory Welling opublikował kilka nowych EP-ek. Warto zwrócić uwagę na „If we could just prebend” (2015), „Four songs for losing you” (2015), jak i na taśmę sprzed kilku lat „I’m okay” (2012). Na tym ostatnim wydawnictwie znalazły się nagrania wyłącznie z eksperymentalną elektroniką/ambientem.

W marcu tego roku flatsound wypuścił nowe kompozycje, tym razem opatrzone długim tytułem „Did everything feel beautiful when you let go of the idea of being anything at all”. Welling opisuje tą EP-kę jako krótki album o lęku napadowym i agorafobii. Wszystkie płyty wydaje nakładem swojej oficyny House To Myself Records. Na tegorocznym minialbumie artysta pozostaje wierny brzmieniu gitary akustycznej, łącząc jej dźwięki z niezwykle delikatną oraz ciepłą barwą głosu i minimalistycznymi frazami syntezatora. Jeśli lubicie twórczość Williama Fitzsimmonsa, Low Roar, Dakota Suite, Port St. Willow czy nowozelandzkiego duetu A Dead Forest Index, to z pewnością muzyka flatsound zagości w waszych odtwarzaczach na długi czas.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.