Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.



Eksperymentalne oblicze RPA – część dwudziesta dziewiąta

Na początku tego roku pojawiła się pierwsza składanka przygotowana przez twórców projektu Gqom Oh! Teraz mamy nie tylko kolejne wydawnictwo, ale też film dokumentalny opowiadający o muzyce elektronicznej z Durbanu.

W dwudziestej siódmej części cyklu „Eksperymentalne oblicze RPA” opisywałem świetną kompilację „The Sound of Durban Vol.1”. Przypomnę, że przedsięwzięcie Gqom Oh! stworzyli DJ Nan Kolè i Lerato Phiri. A ich głównym założeniem jest promowanie muzyki elektronicznej powstającej właśnie w Durbanie, a dokładnie chodzi o gatunek nazywany gqom – ściśle powiązany z tańcem bhenga. Gqom łączy w sobie mroczną, basową elektronikę z plemienną rytmiką, elementami house’u, instrumentalnego hip-hopu, funku, kulturą soundsystemów, sgubhu czy kwaito. Choć do kwaito należy podchodzić ostrożnie, jeśli myślimy o gqom’ie, a to dlatego, że kwaito w znacznym stopniu wywodzi się Johannesburga. Zresztą najlepiej tłumaczy to sam Nan Kole w niedawno udzielonym wywiadzie na łamach „The Fader”.

Wydawnictwo „Gqom Oh! x Crudo Volta Mixtape” powstało przy współpracy Gqom Oh! i radiowców skupionych wokół rzymskiej stacji „Crudo Volta” (włoskie słowo „crudo” oznacza „surowy”). Wspomniałem też o filmie dokumentalnym, bowiem „Gqom Oh! x Crudo Volta Mixtape” jest ścieżką dźwiękową zrobioną do obrazu „Woza Taxi” – pokazującego m.in. wpływ durbańskich taksówkarzy w kwestii promowania twórczości miejscowych producentów, oczywiście związanych z gqom’em.

Jeśli ktoś dokładnie wsłuchał się w utwory z poprzedniego krążka „The Sound of Durban Vol.1”, to na „Gqom Oh! x Crudo Volta Mixtape” spotka znajomych artystów, takich jak Dominowe, Mafia Boyz, DJ Mabheko, Julz Da DeeJay, Cruel Boyz, Citizen Boy, TLC Fam czy Formation Boyz. Moimi faworytami pozostają Dominowe, Mafia Boyz i DJ Mabheko. Wprawdzie styl gqom nie ma żadnego odpowiednika w Europie i USA (całe szczęście). Jedyne co mi przychodzi do głowy i do czego mogę odnieść się z czystym sumieniem, to między innymi nagranie Deadbeata pochodzące z kapitalnej kompilacji „Jende Ri Palenge People of Palenque” (Soul Jazz, 2012).

25.07.2016 | Gqom Oh! 

Strona Facebook Gqom Oh! »Profil na BandCamp »Słuchaj na Soundcloud »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.