Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.



Eksperymentalne oblicze RPA – część #29

Na początku tego roku pojawiła się pierwsza składanka przygotowana przez twórców projektu Gqom Oh! Teraz mamy nie tylko kolejne wydawnictwo, ale też film dokumentalny opowiadający o muzyce elektronicznej z Durbanu.

W dwudziestej siódmej części cyklu „Eksperymentalne oblicze RPA” opisywałem świetną kompilację „The Sound of Durban Vol.1”. Przypomnę, że przedsięwzięcie Gqom Oh! stworzyli DJ Nan Kolè i Lerato Phiri. A ich głównym założeniem jest promowanie muzyki elektronicznej powstającej właśnie w Durbanie, a dokładnie chodzi o gatunek nazywany gqom – ściśle powiązany z tańcem bhenga. Gqom łączy w sobie mroczną, basową elektronikę z plemienną rytmiką, elementami house’u, instrumentalnego hip-hopu, funku, kulturą soundsystemów, sgubhu czy kwaito. Choć do kwaito należy podchodzić ostrożnie, jeśli myślimy o gqom’ie, a to dlatego, że kwaito w znacznym stopniu wywodzi się Johannesburga. Zresztą najlepiej tłumaczy to sam Nan Kole w niedawno udzielonym wywiadzie na łamach „The Fader”.

Wydawnictwo „Gqom Oh! x Crudo Volta Mixtape” powstało przy współpracy Gqom Oh! i radiowców skupionych wokół rzymskiej stacji „Crudo Volta” (włoskie słowo „crudo” oznacza „surowy”). Wspomniałem też o filmie dokumentalnym, bowiem „Gqom Oh! x Crudo Volta Mixtape” jest ścieżką dźwiękową zrobioną do obrazu „Woza Taxi” – pokazującego m.in. wpływ durbańskich taksówkarzy w kwestii promowania twórczości miejscowych producentów, oczywiście związanych z gqom’em.

Jeśli ktoś dokładnie wsłuchał się w utwory z poprzedniego krążka „The Sound of Durban Vol.1”, to na „Gqom Oh! x Crudo Volta Mixtape” spotka znajomych artystów, takich jak Dominowe, Mafia Boyz, DJ Mabheko, Julz Da DeeJay, Cruel Boyz, Citizen Boy, TLC Fam czy Formation Boyz. Moimi faworytami pozostają Dominowe, Mafia Boyz i DJ Mabheko. Wprawdzie styl gqom nie ma żadnego odpowiednika w Europie i USA (całe szczęście). Jedyne co mi przychodzi do głowy i do czego mogę odnieść się z czystym sumieniem, to między innymi nagranie Deadbeata pochodzące z kapitalnej kompilacji „Jende Ri Palenge People of Palenque” (Soul Jazz, 2012).

25.07.2016 | Gqom Oh! 

Strona Facebook Gqom Oh! »Profil na BandCamp »Słuchaj na Soundcloud »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.