Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.

Function – Existenz
Paweł Gzyl:

Opus magnum Dave’a Sumnera.

Bella Boo – Once Upon a Passion
Jarek Szczęsny:

Z półprzymkniętymi oczami.

Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.



Orchestra Of Spheres

Trzeci album Nowozelandczyków wydała Fire Records!

Może zacznę od mniej miłego faktu, który niestety wpisuje się w historię związaną z naszym krajem. W listopadzie 2013 roku grupa Orchestra Of Spheres zagrała u nas w ramach XXII Festiwalu Ars Cameralis, a także w Krakowie. I jeśli dobrze odczytuję, to właśnie w stolicy Małopolski okradziono samochód muzyków, zabierając z niego ręcznie wykonane instrumenty, marimbę i elektryczny gamelan. Domyślam się, że artyści nie prędko odwiedzą Polskę lub wcale. Więc pozostaje mi słuchać ich muzyki z płyt i to w domu.

Dodam, że zespół powstał w 2009 roku w Wellington, a rok później opublikowali swój debiutancki longplay „Nonagonic Now” (posłuchaj). Drugi ich krążek „Vibration Animal Sex Brain Music” (2013) ukazał się już nakładem brytyjskiej Fire Records. W składzie Orchestra Of Spheres znalazło się pięciu muzyków: Baba Rossa (gitara, wokal, marimba), Mos Iocos (syntezator, wokal, gamelan), EtonalE (bas, wokal), Jemi Hemi Mandala (perkusja) i Tooth (perkusja).

Ten najnowszy nosi tytuł „Brothers and Sisters of the Black Lagoon” (13.05.2016 | Fire Records) i zarejestrowano go we włoskim Outside Inside Studio. Ponoć to była pierwsza sesja Nowozelandczyków odbywająca się w profesjonalnych warunkach. W efekcie do ich nagrań przedostało się ciepło analogowej taśmy. Sama zaś twórczość Orchestra Of Spheres to oszałamiająca mikstura wielu gatunków, począwszy od afrobeatu, pustynnego bluesa (wyczuwalnego w partiach gitar), rocka i transowej psychodelii, a kończąc na eksperymentalnej elektronice z dodatkiem etno (np. w „Let Us Not Forget”), syntezatorach czy elementach hip-hopu. „Brothers and Sisters of the Black Lagoon” to równa, przemyślana oraz świetnie zagrana i nagrana płyta!

 

Strona Orchestra Of Spheres »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Fire Records »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.